Polski fotograf zrobił niezwykłe zdjęcie. „Andromeda i Przyjaciele” wyróżnione przez NASA

W sobotę NASA wyróżniła pracę polskiego astrofotografa Piotra Czerskiego, przyznając mu tytuł Astronomy Picture of the Day. Jego niezwykła fotografia „Andromeda i Przyjaciele” pokazuje majestat najbliższej nam galaktyki spiralnej w sposób, który zapiera dech w piersiach.

Choć może się wydawać, że tak spektakularne ujęcie powstało z obserwatorium na pustyni Atakama czy z Hawajów, prawda jest znacznie bliższa — dosłownie. Piotr Czerski zrobił zdjęcie w swoim regionie, w okolicach Krakowa.

Aby osiągnąć ten efekt, poświęcił kilkanaście nocy na zbieranie danych od 2022 do 2025 roku. Łączny czas ekspozycji wyniósł aż 60 godzin. Wszystko przy użyciu amatorskiego teleskopu i setek pięciominutowych klatek, które później skrupulatnie „poskładał” w jedną kompozycję.

„Taka fotografia to cierpliwość, precyzja i długa obróbka. Liczy się każdy detal, bo dopiero ich suma buduje finalny obraz” — mówi Czerski.

Efekt? Na zdjęciu wyraźnie widać nie tylko samą Andromedę (M31), lecz także jej dwie galaktyki satelitarne — M32 i M110 — oraz delikatne chmury wodorowe i pył kosmiczny, które zwykle umykają nawet doświadczonym obserwatorom.

Kolejne wyróżnienie dla Polaka

Czerski jest znany w środowisku astrofotografów — jego Andromeda zdobyła już wyróżnienie w konkursie AstroCamera w kategorii „obiekty głębokiego nieba”. Zawodowo zajmuje się branżą IT, a astrofotografią pasjonuje się od 2018 roku.

To, że NASA wybrała jego pracę, to nie przypadek. Polscy astrofotografowie należą do światowej czołówki, a tytuły APOD trafiają do nas wyjątkowo często.

W ostatnich miesiącach wyróżnienia otrzymali m.in.:

  • Ireneusz Nowak — 27 maja
  • Marzena Rogozińska — 20 maja
  • Wioleta Gorecka — 30 marca
  • Włodzimierz Bubak — 28 grudnia

Rekordzistą pozostaje Marcin Rosadziński, który ma na koncie już cztery APOD-y.

Andromeda – sąsiadka odległa o 2,5 mln lat świetlnych

Zdjęcie przedstawia obiekty oddalone o niewyobrażalne 2,5 miliona lat świetlnych. To właśnie tyle dzieli naszą Drogę Mleczną od Andromedy — galaktyki, która z czasem powoli zbliża się do nas i według astronomów za około 4 miliardy lat połączy się z naszą.

Dzięki pracy takich pasjonatów jak Czerski możemy zobaczyć, jak wygląda kosmos w skali, której ludzkie oko nigdy nie zarejestruje samo.

Dodaj komentarz