Brak fal? Żaden problem… elektryczne deski surfingowe firmy Onean pozwalają sunąć po płaskiej wodzie

Jeśli chcesz surfować po płaskiej wodzie, to  albo musi cię holować łódka, albo twoja deska musi mieć wbudowany silnik. Do niedawna druga opcja wydawała się niemożliwa. Obecnie jednak, gdy baterie i silniki elektryczne są mniejsze niż kiedykolwiek wcześniej, start-upy surfingowe na całym świecie tworzą deski z własnym napędem. Można nimi posurfować gdziekolwiek, nie tylko po oceanie.

Swój wkład w ten rozkwitający biznes wniosła jakiś czas temu firma Onean Electric Jet Surfboards. Zaprezentowała ona parę desek wyposażonych w mocne silniki elektryczne, które pozwalają surfować bez fal.

Carver i Manta, bo tak nazywają się nowe deski, posiadają bezszczotkowe silniki o mocy 4400 wat. Deski, produkowane za pomocą maszyn CNC, mają warstwową konstrukcję, której rdzeniem jest pianka styropianowa. Wciąż testuje się ich maksymalną prędkość. Osiową pompę do wody, zasilaną silnikiem, kontroluje się zdalnie za pomocą pilota. Sam silnik jest cichy i dzięki temu, że jest elektryczny, pozwala na używanie obu desek na obszarach chronionych.

Carver, który posiada wyciągnięty owalny kształt i wydłużony przód, został stworzony do slalomu czy też do „żłobienia” wody. Manta jest trochę cięższa i ma prostokątny kształt, dzięki czemu jest również bardziej stabilna. Zaprojektowano ją z myślą o spokojnym pływaniu na mniejszych prędkościach.

Niebawem planowana jest odsłona trzeciej deski, nazwanej Blade, która wygląda na mniejszą i szybszą od Carvera. Onean nie ujawnia jednak na razie żadnych danych na jej temat.

Przy okazji warto zauważyć, że na rynku dostępne są również inne elektryczne deski. I choć deskom Onean nie można odmówić przemyślanego projektu, brakuje im pewnych wygodnych funkcji, jak na przykład możliwości składania.

 

Źródło: digitaltrends.com

Tłumaczenie: Natalia Szpak


Dodaj komentarz