Wszyscy mogą nam zazdrościć tej rakiety. Wielki sukces polskich naukowców

Prace nad konstrukcją trwały trzy lata. Testy silników odbywały się na terenie własnej, nowoczesnej hamowni Instytutu Lotnictwa. Drużyna, która skonstruowała „Bursztyna” liczy około trzydziestu młodych osób. Część z nich wywodzi się ze Studenckiego Koła Astronautycznego Politechniki Warszawskiej, gdzie swoje zdolności rozwijali pod okiem profesora Piotra Wolańskiego, głównego orędownika, a zarazem „dobrego ducha” całego projektu. Niektórzy z tych, którzy współpracowali przy projekcie rakiety mają za sobą doświadczenia w projektach ESA, inni natomiast w pracowali w zachodnich firmach z sektora kosmicznego.

Do napędu rakiety wykorzystuje nadtlenek wodoru o stężeniu ponad 98 proc. Technologia została opracowana już kilka lat temu, lecz dopiero teraz pojawił się motyw do jej wykorzystania.
Przy tak wyjątkowo skoncentrowanym utleniaczu, rakieta jest w stanie osiągać lepsze parametry, przy niższej masie. Dzięki wykorzystaniu tej technologii, udało się wznieść rakietę na wysokość aż 15 km.

“Bursztyn” wykorzystuje innowacyjny ekologiczny napęd rakietowy. Zamiast stosowania żrącej i trującej hydrazyny, napęd wykorzystuje odpowiednio przygotowany polietylen. Tym samym paliwem do niego mogą być polietylenowe odpady.

Próbny lot odbył się 22 października 2017 na poligonie w Drawsku Pomorskim. Rakieta uzyskała wysokość 15 km, chociaż mogłaby spokojnie polecieć wyżej. Niestety zapisały ją przepisy, gdyż maksymalny dopuszczalny w Polsce pułap lotów na poligonach śródlądowych wynosi właśnie 15 km.

Przy pełnym zatankowaniu rakieta mogłaby dotrzeć do granic kosmosu, czyli ponad 100 km nad Ziemią. Jej prędkość maksymalna wynosi 1200m/s. To więcej, niż osiąga pocisk wystrzelany z karabinu.

Konstruktorzy rakiety podkreślali też, że rozwój krajowej technologii rakietowej zgodny jest z założeniami Polskiej Strategii Kosmicznej.

Źródło: materiały prasowe, fot. wikipedia


Dodaj komentarz