W Polsce zimuje coraz więcej bocianów. Ota jakie zasady powinny nami kierować, kiedy chcemy im pomóc

W Polsce z roku na rok przybywa zimujących bocianów – wynika z danych zebranych przez Fundację Przyrodniczą Pro Natura. Pięć lat temu – według danych tej organizacji – było to 60 ptaków, w tym sezonie naliczono już 120 bocianów, które zostały na zimę w kraju.

Fundacja Pro Natura prowadzi akcję liczenia zimujących bocianów od pięciu lat. Liczenie prowadzone jest każdego roku od połowy września do połowy marca. Fundacja udostępniła specjalną infolinię, na którą można dzwonić z informacją o zimujących bocianach. Zbierane są dane dotyczące miejsca zimowania bocianów, ich kondycji i informacje m.in. o tym, czy są one dokarmiane przez człowieka, czy też same sobie zapewniają pożywienie.

Być może obserwujemy narodziny nowej strategii, polegającej na próbie przetrwania, przez niektóre osobniki, trudnych warunków pogodowych bez narażania się na niebezpieczeństwo wędrówki co, jeśli się powiedzie, daje wiosną pierwszeństwo w wyborze najlepszego gniazda.

Ludzie, widząc bociana w okresie  jesienno-zimowym z reguły podnoszą alarm i za wszelką cenę chcą ptaka schwytać i umieścić w niewoli. Choć są przekonani, że działają dla dobra zwierzęcia, mogą wyrządzić mu więcej szkody niż pożytku. Zdrowy bocian, jeśli nie był przetrzymywany i przyzwyczajony do bliskości człowieka, nie pozwoli się złapać. Tego typu próby spowodują jedynie przepłoszenie go z okolicy, w której najwyraźniej potrafi znaleźć pożywienie. Zamiast łapania zdrowego, silnego bociana spotkanego w zimie, można próbować pomóc mu w inny sposób, nie ograniczający jego wolności. W najtrudniejszym okresie, kiedy ziemia i zbiorniki wodne są zamarznięte, rozwiązaniem jest wykładanie pokarmu w postaci surowych, małych ryb lub mięsa z drobnymi kośćmi, podrobów z pierzem itp. Warto wykładać pokarm „na oczach bociana”, w przeciwnym razie poczęstunek może zostać zjedzony przez psy bądź lisy. Dobrze jest zmieniać miejsca karmienia i zakończyć dokarmianie natychmiast po ustąpieniu silnych mrozów. Nie wolno przyzwyczajać ptaka do siebie. Jeśli chcemy by żył jak najdłużej pozwólmy mu zachowywać się naturalnie, nie likwidujmy wrodzonego lęku przed człowiekiem. Ta nieufność i czujność pozwala mu przetrwać na wędrówkach i zimowisku, gdzie może napotkać ludzi polujących na bociany.

Część bocianów, które pozostają na zimę w Polsce, to osobniki osłabione, chore bądź kalekie. Nie mają sił aby podjąć wędrówkę, często nie są w stanie sprawnie latać.  Bez interwencji człowieka z reguły skazane są na śmierć. W takich przypadkach należy szukać pomocy w ośrodkach rehabilitacji zwierząt, ptasich azylach itp., gdzie ptaki miałyby szansę przezimować pod opieką fachowców. W zorganizowaniu oględzin zwierzęcia przez weterynarza, czy przetransportowaniu do specjalistycznego ośrodka, może pomóc urząd gminy, gdzie warto zwrócić się z prośbą o interwencję.

Jeśli zobaczysz bociana białego w okresie od 15.09 do 10.03 zgłoś to w ramach naszej Akcji “Poszukujemy zimujących bocianów”

Źródło: fakty.interia.pl


Dodaj komentarz