Mirage. Ten dom w całości składa się z luster. Jedyny taki na świecie

Ten dom, który został nazwany „Mirage”, w całości pokrywają lustra. Jest jak kalejdoskop, który odbija zimowy, surowy krajobraz, tworząc niezwykłe obrazy. Został zbudowany w górach szwajcarskiego miasta Gstaad przez artystę Douga Aitkena. Nie można w nim jednak zamieszkać. Po co więc powstał?

W 2017 roku amerykański artysta Doug Aitken z okazji festiwalu muzycznego Coachella stworzył „Mirage” na pustyni w południowej Kalifornii. Obiekt powstał na wzór podmiejskich amerykańskich domów XX wieku, które zazwyczaj mają styl rancza i jedną kondygnację. Miał jednak wyjątkową cechę: składał się z lustrzanych powierzchni, a jego fasada odbijała otoczenie. Teraz podobny dom stanął w szwajcarskim mieście Gstaad z okazji festiwalu „Elevation 1049: Frequencies”, w ramach którego artyści podejmują w swojej sztuce szeroko pojętą tematykę czasu i miejsca. Trzecia edycja projektu „Elevation 1049: Frequencies” wystartowała 1 lutego, a przez cały weekend w mieście odbywać się będą performance i występy na żywo wielu artystów, m.in. Vanessy Beecroft, Suzanne Ciani i Niny Beier. Największą atrakcją jest jednak wizyta pod dachem lśniącego domu zbudowanego przez Aitkena. Jedynego takiego na świecie.

– Odwiedzający mogą swobodnie odkrywać lustrzaną strukturę, która ma otwarte drzwi – zachęca 50-letni Aitken, artysta multimedialny, znany z instalacji w terenie, rzeźby, fotografii i wideo. Tym razem jego dom jest lustrzany nie tylko na zewnątrz, ale także w środku. Jedynym widocznym elementem, który nie pokryły szklane tafle jest drewniana podłoga. – Gdy wejdziemy do środka, czujemy się jak we wnętrzu olbrzymiego kalejdoskopu odbijającego zaśnieżone zbocza gór. W tej chwili jest całkowicie minimalny, usunięty ze wszystkich kolorów i definicji, odbija wyłącznie dywan śniegu – wyjaśnia artysta, który na co dzień pracuje w Nowym Jorku.

Widz może wracać do „Mirage” za każdym razem, jak zmieniają się pory roku: jesienią podczas burzy lub w lecie, gdy wokół zielone pastwisko. Podczas oglądania na przeżycia wpływają pora dnia i pogoda, a odczucia zmieniają się jak w kalejdoskopie. Chwilami ciężko odróżnić budynek od otoczenia, tak jak chciał autor. – Ten dom naprawdę jest sumą otaczającego go krajobrazu. Kiedy myślisz o sztuce, często myślisz o czymś o wiele bardziej solidnym, ale „Mirage” porusza się w sposób autonomiczny. Zmienia się niemal jak kameleon – podsumowuje Aitken.

Lustrzany dom ma pozostać w tym miejscu przez dwa lata. Tutaj można przyjrzeć mu się w internecie: www.dougaitkenmiragegstaad.com.

 

Źródło i tłumaczenie: LIBERTYN.eu


Dodaj komentarz