fbpx
Festiwal Wibracje

Pasjonaci gór ruszą Jelczem w Himalaje!

Większość Polaków kojarzy zapewne markę Jelcz. Nie każdy jednak wie, że ten niepozorny pojazd, był niegdyś nieodłączną częścią legendarnych wypraw w najwyższe góry świata. Grupa pasjonatów z Jeleniej Góry, razem z synem jednego z himalaistów, postawiła wskrzesić legendę polskiej myśli motoryzacyjnej, przygotowując Jelcza, którym zamierzają przejechać 10 tysięcy kilometrów, na wzór dawnych polskich wspinaczy.

Polscy himalaiści, Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki, w 1980 roku jako pierwsi ludzie w historii zdobyli Mount Everest zimą. Niedługo będziemy obchodzić 40 rocznicę tego wyczynu. Grupa pasjonatów z Jeleniej Góry chce w wyjątkowy sposób uczcić to wydarzenie, ruszając na wyprawę do Nepalu ciężarówką Jelcza – taką samą, jaką w latach 70. i 80.

– W Himalaje trzeba było się najpierw jakoś dostać, a samoloty były drogie – opowiada inicjator przedsięwzięcia, Maciej Pietrowicz syn himalaisty Jerzego.

– Jelcze miały prostą konstrukcję, w której mało co mogło się zepsuć. 10 ton ładowności pozwalało na zabranie zapasowych części i dużych porcji żywności – dodaje.

Trasa do Nepalu wiodła Czechy, Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię, Turcję, Iran, Pakistan  i Indie. Teraz tą samą trasą chce wyruszyć Maciej. W wyprawie będzie mu towarzyszył przyjaciel ojca Krzysztof Cieplicki oraz kierowce Arkadiusz Peryga. Uczestnicy podkreślają że nie jest to wycieczka, lecz poważna wyprawa. Podobnie jak ich poprzednicy, będą spać na dachu Jelcza.

– Zabierzemy mniej żywności niż uczestnicy wypraw, bo przecież nie będziemy wchodzić na szczyty. Wolne miejsce przeznaczymy m.in. na podarunki dla ludzi społeczności  z Nepalu – chcemy zabrać komputery dla dzieciaków, które straciły rodziców. Wsparcie jakie możemy przy okazji tego projektu udzielić potrzebującym, jest celem samym w sobie – mówią uczestnicy wyprawy.

Uczestnicy wyprawy zamierzają zabrać ze sobą zdjęcia ze słynnych polskich ekspedycji, które będą pokazywać wszędzie, gdzie się zatrzymają. W ten sposób Jelcz stanie się mobilnym muzeum polskiego himalaizmu.

Celem pasjonatów jest przypomnienie osiągnięcia rodaków. Fundusze zbierają za pomocą serwisu Polak Potrafi, potrzebują jeszcze sporej sumy.

– Teraz jeździmy na pożyczonych kołach, przerobione auto pochodzi z wojska. Musimy zdobyć wiele części zamiennych. Wierzymy, że uda nam się zebrać fundusze i propagować historię polskiego himalaizmu na arenie międzynarodowej – mówi Pietrowicz. Archiwalne zdjęcia i więcej informacji o akcji można znaleźć na strone www.jelczemwhimalaje.pl.

 

 

 

Źródło: fakt.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz