11 mniszek zaśpiewało na dachu wieżowca na lądowisku dla helikopterów. Niosą przesłanie nadziei i miłości

Nie są 12 apostołami, ale 11 zakonnicami, które poprzez muzykę głoszą na świecie przesłanie wiary nadziei i miłości.

Nazywają siebie Siervas – służkami, ponieważ choć bezpośrednio służą ludziom w swoim klasztorze w Peru, na obrzeżach Limy, to poprzez muzykę podnoszą na duchu ludzi na całym świecie.

„Śpiewamy oczywiście na nabożeństwach, ale nasze popowe piosenki służą czemuś innemu” – mówi wokalistka i perkusistka Siostra Monica. „One są po to, żeby słuchać ich w samochodzie, na imprezach, czy w czasie wolnym. Chcemy, żeby nasza muzyka była odtwarzana w radio, żeby ludzie mogli się nią inspirować i po prostu mieć lepszy dzień.

11 sióstr, które tworzą Siervas, pochodzi z różnych środowisk edukacyjnych i muzycznych, a także z ośmiu różnych krajów. Zespół powstał oficjalnie w 2014 roku, jako część codziennej pracy, która obejmuje usługi dla ubogich w sąsiednich dzielnicach, pracę z niepełnosprawnymi oraz odwiedzanie kobiet w lokalnych więzieniach.

„Dajemy kobietom nadzieję w więzieniach poprzez modlitwę i doradztwo i po prostu rozmawiamy z nimi” – powiedziała siostra Monica. „Więzienie to bardzo samotne miejsce. Niektóre z więźniarek  są z innych krajów i nie mają tu nikogo, kto by ich odwiedził. Pomagamy im w duchowy sposób się uzdrowić. ”

Zespół tworzą dwie główne wokalistki – siostra Ivonne (z Chile, grającą na gitarze elektrycznej i akustycznej) i siostra Dayana (z Ekwadoru). Reszta składu (oprócz siostry Moniki) obejmuje: Siostrę Paula (Chile, perkusja), Siostrę Camillę (Peru, gitarę elektryczną), Siostrę Teresę (Chile, gitarę basową), Siostrę Kathleen (Filipiny, klawiaturę), Siostrę Andreę (Argentyna, wokal), Siostra Cindy (Wenezuela, skrzypce), Siostra Arisa (Japonia, skrzypce) i Siostra Jessica (Chiny, klarnet).

 

 

 

Teledysk zespołu nakręcony na lądowisku dla helikopterów umieszczonym na dachu wysokiego budynku był bardzo dobrze przyjęty przez internautów na całym świecie. Zobaczcie go i wy😊

 

Źródło: chicago.suntimes.com


Dodaj komentarz