Gortat i Gollob spotkali się w jednym samolocie

Dwaj znani sportowcy, Marcin Gortat i Tomasz Gollob, mieli okazję wspólnie wracać do Polski z Los Angeles. Spotkanie z żużlowym mistrzem świata z 2010 roku zrobiło duże wrażenie na koszykarzu.

“Ogromne emocjonalne doświadczenie z lekcją pokory w jednym” – napisał w środę w mediach społecznościowych Gortat.

Jak zaznaczył były zawodnik Los Angeles Clippers, “połowę podróży przegadali o karierach, ale też o wypadku Golloba”.

“Czułem się zdewastowany, wiedząc, że w żaden sposób nie mogłem pomoc osobie, którą podziwiałem, dojrzewając na łódzkich Bałutach. Często jest tak, że trzeba zebrać pieniądze… wykonać telefon… załatwić coś przez znajomość albo po prostu porozmawiać. Żadna z tych rzeczy nic nie daje Tomkowi. On potrzebuje cudu” – napisał Gortat w emocjonalnym poście na Instagramie.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Lecąc do polski miałem przyjemność podróżować w towarzystwie naszego mistrza i legendy TOMKA GOLLOBA. I muszę przyznać ze było to dla mnie ogromne emocjonalne doświadczenie z lekcja pokory w jednym.Przegadaliśmy polowe podróży o naszych karierach i oczywiście o samym wypadku. Czułem się zdewastowany wiedząc ze w żaden sposób nie mogłem pomoc osobie która podziwiałem dojrzewając na łódzkich balutach. Często jest tak ze trzeba zebrać pieniądze…. wykonać telefon…. załatwić coś przez znajomość albo po prostu porozmawiać. Żadna z tych rzeczy nic nie daje Tomkowi:( on potrzebuje poprostu cudu!!! 🙏🏼 Czemu to pisze … ponieważ wielu z nas włącznie ze mną nie zdawaliśmy sobie sprawy jakie ludzie maja durne problemy w życiu. Z czym musza się mierzyć każdego ranka jak otwierają oczy. Wydaje nam się ze bóle stawów…. mała pensja …. brak czegos w życiu to rzeczy które niszczą nasze samopoczucie każdego dnia i wielu z nas uważa ze świat się wali na głowę. A ja polecam wam wstać każdego dnia i DOCENIĆ to ze jesteście zdrowi i możecie chodzić i widzieć. DOCENCIE to co macie i kogo macie wokół siebie. A może dostrzeżecie w swojej sytuacji/życiu trochę pozytywów. Kiedyś zapytał mnie znajomy jak ci się udało dostać do NBA … miałeś szczęście.? A ja odpowiedziałem krótko…. poprostu ZAPIERDALAŁEM. Kiedy inni narzekali… patrzyli innym na ręce albo wynajdowali kolejna wymówkę to ja byłem skoncentrowany na moim działaniach i celu. 💪🏼👌🏼 dlatego taka moja mała sugestia dla was ludziska zróbcie to samo. To na tyle od Doktora Gortata. Codziennie modlę się o Tomka i trzymam za niego kciuki zróbcie proszę to samo. #polandFinnest #lot @flylot

Post udostępniony przez Marcin Gortat (@mgortat13)

Koszykarz wyraźnie przeżył spotkanie na pokładzie samolotu z żużlową ikoną. Przy okazji zwrócił się do swoich fanów.

“Polecam wam wstać każdego dnia i docenić to, że jesteście zdrowi i możecie chodzić i widzieć. Doceńcie to, co macie i kogo macie wokół siebie. A może dostrzeżecie w swojej sytuacji/życiu trochę pozytywów” – dodał.

Źródło: instagram.com/p/BvefaUrnrkd

Dodaj komentarz