Dąb Mieszko przeżyje pożar. Są już wyniki ekspertyz

Dąb Mieszko I, który palił się w nocy 17 czerwca, na pewno przeżyje. Według dendrologa ogień nie wyrządził większej szkody, a wiekowy Mieszko przeżywa drugą młodość – ma konary jak 20-letnie drzewo.

Wyniki pierwszych ekspertyz są bardzo optymistyczne. Ogień nie dotarł do żywej części dębu.

Nie dotarła tam też wysoka temperatura. Z oględzin wynika, że uszkodzeniu uległy tylko martwe części drzewa. Jeśli uszkodzone zostały części żywe, to tylko w sposób marginalny i nie zagrażają one życiu dębu. Zaglądając w szczeliny drzewa widać, że między betonową plombą a żywą tkanką jest spora warstwa martwego drewna, która się nie zapaliła i stanowiła ochronę przed gorącem. Najważniejsza dla drzewa jest warstwa tkanki pod korą, która stanowi o życiu, a ta nie została uszkodzona. Ostatecznie wszystko będzie wiadomo wiosną przyszłego roku, ale jestem dobrej myśli 

  • mówi w rozmowie z Haloursynow.pl dr Piotr Tyszko-Chmielowiec.

– Już na pierwszy rzut oka widać, że przyrost Mieszka I w ostatnich latach jest charakterystyczny dla młodego dębu, takiego w wieku 20-30 lat. Drzewa długowieczne mają przywilej przeżywania drugiej młodości, to nieosiągalne dla ludzi zjawisko cofnięcia zegara biologicznego. W tym przypadku, było to możliwe dzięki kilku deszczowym latom, było więcej wilgoci i drzewo odżyło – opowiada Tyszko-Chmielowiec.

 

Czytaj więcej na: haloursynow.pl


Dodaj komentarz