Rodzina zaopiekowała się bocianem, który wypadł z gniazda

Mieszkaniec Kamienicy w gminie Malbork znalazł bociana, który najprawdopodobniej został wypchnięty z gniazda. Razem z rodziną postanowił “adoptować” pisklę. Nazwali go “Piątek” – od dnia, w którym został znaleziony.

Bocian początkowo był karmiony ślimakami i pojony za pomocą strzykawki. Teraz zajada się rybami, których potrafi zjeść nawet 20 dziennie. W jego dokarmianie włączyli się także sąsiedzi państwa Cześników.

Piątek bardzo przywiązał się do swoich opiekunów. Często nie odstępuje ich na krok. Rodzina zdaje sobie sprawę, że niedługo może wraz z innymi bocianami odlecieć do ciepłych krajów. Gdyby jednak został, mają dla niego miejsce. Wołamy na niego “Piątuś, Piątek”, a on piszczy, biegnie i macha skrzydłami. Prawie na kolana siada. Jak usiądę na leżaczku, on już siedzi przy mnie i waruje jak piesek, przy nogach. Jak jest głodny, stuka dziobem w drzwi balkonowe. Jak nie otworzę, będzie stukał tak długo, aż przyjdę – opowiada Radiu Gdańsk Alicja Cześnik.

Źródło:  o2.pl

Dodaj komentarz