Jaka historia stoi za chwytliwą frazą wiersza “Stay the f__k at home”. Zobaczcie świetną piosenkę

Nie ma wątpliwości, że obecna sytuacja na świecie jest wyjątkowa – to jedyny czas, kiedy siedząc w domu na fotelu, możemy uratować świat. Ograniczając kontakty między sobą, możemy spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa – dlatego to bardzo ważne, aby każdy stosował się do zaleceń. Niektórzy obrali sobie za cel zachęcić do tego jak największą liczbę ludzi, niekiedy uciekając się do nietypowych rozwiązań. Ostatnimi czasy bardzo popularna stała się fraza „stay the f**k at home”, czyli w wolnym tłumaczeniu, „zostań do cholery w domu”. Skąd w ogóle się wzięło to powiedzenie?

W marcu Youtuber o imieniu Chris Franklin podzielił się na swoim kanale śmiałym wierszem o tym, jak ważne jest teraz dystansowanie się od innych. Ów wiersz, o tytule „Stay the Fuck at Home”, odnosi się do niechęci, jaką wyraziło wiele osób w związku z koniecznością narzucenia sobie kwarantanny w wyniku wybuchu epidemii, i odwraca kota ogonem.

 

Wersy wiersza to między innymi:

“But I need the gym/ I need the beach / I hear you bitch and moan / You need to grow a brain cell / And stay the fuck at home.”

(Ale ja potrzebuję siłowni / Potrzebuję plaży / Słyszę, jak psioczysz i stękasz / Jedyne, co potrzebujesz, to oleju w głowie / I zostać do cholery w domu.)

oraz

“But I feel fine/ I don’t feel sick/ I’ll go out on my own/ How thick are you, you selfish prick/ Just stay the fuck at home.”

(Czuję się dobrze/ Nie jestem chory/ Wyjdę samemu/ Aleś ty tępy, samolubny palancie/ Po prostu zostań do cholery w domu.)

i

“If you need to contact family/ Use Facebook, Skype or phone/ We’ve got the fucking internet/ So stay the fuck at home.”

(Jeśli musisz porozmawiać z rodziną/ Użyj Facebooka, Skype’a lub telefonu/ Przecież mamy cholerny internet/ Więc zostań k***a w domu.)

Na samym końcu swojego filmiku, Franklin mówi, że jego wiersz „mógłby nawet być piosenką” i improwizuje końcowy wers.

Cóż, dzień później, pewien muzyk o imieniu Bob E. Kelly zrobił z tego prawdziwą piosenkę, którą zagrał na pianine i wrzucił nagranie na swój kanał na YouTubie o nazwie “rekording”.

 

W swoim nagraniu, muzyk zachowuje słowa wiersza, jednak pozwala sobie na swobodę w ostatnim wersie.

Jak Franklin poinformował później swoich obserwatorów, że jego zespół najlepszych australijskich muzyków pracują nad rockową wersją tej piosenki.

Co więcej, teraz dostępna jest także druga wersja w wykonaniu Roberta Emmetta, która jest bardziej przyjazna dzieciom:

 

Przez weekend hasztagi #staythefuckhome i nieco ładniejsze #StayTheFHome były bardzo popularne na Twitterze. Były odpowiedzią na stronę internetową staythefuckhome.com, na której znajduje się między innymi 12-punktowy „Manifest w sprawie autokwarantanny”, zachęcający m.in. do niedotykania swojej twarzy, odwoływania spotkań i unikania transportu publicznego.

Choć opinie co do dobitnych i bezpośrednich słów wiersza mogą się różnić, jego przekaz jest niezwykle ważny i pozostaje ten sam: prosimy cię, zostań w domu!

 

Tłumaczenie: Aleksandra Kotlęga

Źródła:  huffpost.com

 

 

 

 

Dodaj komentarz