Rdest japoński i kudzu – dwaj pogromcy nadmiaru cytokin zapalnych podczas infekcji wirusowych

Ludzki układ odpornościowy to cudowny system. Żaden komputer nie byłby w stanie zastąpić jego złożonych aktywności i  mechanizmów obronnych uruchamianych w momencie zagrożenia – zarówno wewnętrznego jak i zewnętrznego.

Na ogół system ten pracuje idealnie, w bezszelestny i niewidzialny sposób chroniąc człowieka 24 godziny na dobę. Zaburzenia spowodowane różnymi czynnikami (genetycznymi, alergicznymi czy związanymi z zatoksycznieniem organizmu lub niewłaściwym trybem życia) mogą powodować jego rozregulowanie.  Z taką sytuacją mamy do czynienia na przykład w chorobach autoimmunologicznych oraz –  co jest aktualne  w przypadku epidemii koronawirusa –  w przypadku niektórych infekcji patogenów.

W lżejszych przypadkach organizm i jego immunologia sprawnie eliminuje wirusy, nie dopuszczając do głębszego zakażenia oraz destrukcji układu oddechowego, jednak gdy inwazja jest poważniejsza a choroba nie ma łagodnego przebiegu, dochodzi do sytuacji, gdy nadmiernie aktywowany układ odpornościowy, likwidując intruzów, niszczy również własne tkanki i przyczynia się do powstania tzw niewydolności wielonarządowej, kiedy zagrożone zostaje ludzkie życie. Ten stan nadaktywności immunologicznej określany jest nieraz jako tzw burza cytokin. (chodzi o cytokiny prozapalne, które w normalnych warunkach inicjują reakcję zapalną mającą doprowadzić do usunięcia zagrożenia, ale gdy jest ich za dużo, obraca się to przeciwko ciału)

Dalego tak ważne jest zrównoważenie układu odpornościowego i wyhamowanie nieco jego pracy, gdy w niekontrolowany sposób “burza cytokin zaczyna swoje wyładowania w organizmie”. Słyszymy o tym nieraz ostatnio, gdy lekarze informują o zastosowaniu w tym celu konkretnych leków farmakologicznych.

Trzeba jednak wiedzieć, że nie tylko medykamenty stosowane przez medycynę akademicką  mają właściwości hamujące nadmierną aktywność prozapalnych cytokin. Przeprowadzone badania kliniczne dowodzą że również wielu przedstawicieli świata roślin może spełniać takie zadanie.

Dwóch z nich, których na pewno warto wziąć pod uwagę to rdest japoński i kudzu.

Jak czytamy w książce S.H Buhnera –  Zioła przeciwwirusowe:

“Jako szeroko układowo działająca roślina, Rdest japoński moduluje funkcje immunologiczne, zmniejsza i równoważy kaskady cytokinowe, działa przeciwzapalnie, zarówno przy zapaleniach stawów, jak i tych wywołanych wirusami i bakteriami, chroni ciało przed uszkodzeniem przez endotoksyny i jest silnym modulatorem angiogenezy, wysoce chroniącym śródbłonek ciała (specyficznie hamuje przerost śródbłonka). Przenika przez barierę krew-mózg oraz działa silnie przeciwzapalnie w mózgu i ośrodkowym układzie nerwowym. Jest wysoce skuteczny dla wszystkich infekcji CUN oraz układu oddechowego.

    Rdest jest bardzo silnym inhibitorem kaskad cytokinowych inicjowanych przez patogeny, zwłaszcza MMP-1, MMP-3 i MMP-9. Mogą one być stymulowane różnymi drogami, ale rdest jest wysoce specyficzny do redukcji MMP i kinaz białkowych aktywowanych mitogenami (MAPK). Konkretnie redukuje kinazę c-Jun N-końcową  (JNK), indukowaną mitogenem p38 kinazę białkową (p38 MAPK) oraz kinazę regulowaną sygnałem pozakomórkowym 1 i 2 (ERK-1 i ERK-2). Resweratrol (jeden ze składników rośliny) jest również bezpośrednio aktywny w zmniejszaniu poziomów MMP-9 w obu szlakach – JNK oraz kinazy białkowej C-delta. Odkryto również, że specyficznie hamuje transkrypcję genu MMP-9. Korzeń rośliny jest tak bogaty w resweratrole, że jest głównym źródłem tego suplementu na całym świecie. Inny składnik rośliny – reina – hamuje ścieżkę JNK dla ekspresji MMP-1, MMP-3 i MMP-9. Roślina ta jest również bogata w emodynę, składnik, który jest specyficznie czynny wobec szeregu wirusów powodujących zapalenia mózgu i układu oddechowego. Rdest jest również bardzo silnym inhibitorem NF-κB, TNF-α, ICAM-1, VCAM-1, IL-1β, IL-6, COX-2, IL-8, PI3K (3-kinaza fosfoinozytydowa), E-selektyna, IDO i VEGF (czynnik wzrostu śródbłonka naczyniowego)”.

Ziołem o podobnym działaniu jest kudzu, które również działa ochronnie na tkanki układu oddechowego oraz hamuje nadmierne kaskady cytokin prozapalnych.

O tym, że te dwie rośliny mają istotne znaczenie podczas infekcji patogenów z kategorii koronawirusów świadczy fakt że zostały umieszczone jako dwa podstawowe zioła w specjalnej mieszance przeciwwirusowej (obok tarczycy bajkalskiej i lukrecji) zaproponowanej przez Buhnera.

 

Więcej o koronawirusach, metodach wzmocnienia organizmu oraz balansowania układu odpornościowego przeczytacie w specjalnym materiale przygotowanym przez tego amerykańskiego fitoterapeutę na okoliczność pandemii. Znajdziecie go TU

 

Wszyscy którzy chcą wesprzeć ciało specjalnie dobranymi roślinami i mieszankami ziołowymi, mogą je znaleźć na przykład TU

 

Książka Stephena Harroda Buhnera – Zioła przeciwwirusowe jest dostępna w dobrych księgarniach oraz na przykład TU.

 

Opracowanie: DW

 

Dodaj komentarz