Przystanki jak małe galerie sztuki. Gmina Lidzbark Warmiński inspiruje całą Polskę

Zniszczone, obdrapane, pełne śmieci i butelek – tak wygląda wiele przystanków w mniejszych miastach i wsiach w całym kraju. W niektórych miejscach przypominają raczej zapomniane pamiątki z przeszłości niż estetyczne wizytówki gmin. Tymczasem w gminie Lidzbark Warmiński dokonano prawdziwej rewolucji.

Dziś te same przystanki nie odstraszają, lecz wzbudzają zachwyt i przyciągają uwagę zarówno mieszkańców, jak i turystów.

— Nasze przystanki wyglądały jak po przejściu jakiegoś kataklizmu — przyznaje wójt gminy, Fabian Andrukajtis. — Postanowiłem raz na zawsze rozprawić się z tym problemem.

Koszt postawienia nowej wiaty to około 20 tysięcy złotych, a że w gminie jest ich sporo, na całkowitą wymianę nie było środków. Trzeba więc było poszukać innego rozwiązania – tańszego, ale też oryginalnego.

Sztuka zamiast szarości

Do działania włączyła się lokalna malarka, Małgorzata Wagner. Dzięki farbom i pędzlom zaniedbane wiaty zaczęły zamieniać się w barwne, plenerowe galerie.

— Pomysł zrodził się z tego, że było mnóstwo aktów wandalizmu. Pomyślałem, że jeśli coś będzie piękne, może trudniej będzie to zniszczyć — mówi Andrukajtis.

Każdy przystanek zyskuje indywidualny charakter. — Najpierw rozmawiam z mieszkańcami, pytam, co chcieliby widzieć, a potem przygotowuję szkic — tłumaczy artystka.

Na jeden obiekt potrzeba około dwóch tygodni pracy. Rezultat? Bociany w Miłogórzu, motywy ludowe w innych wsiach, a nawet wizerunek kota Franka z Łaniewa, który towarzyszył artystce w czasie pracy i nieraz podjadał jej kanapki.

— Bardzo ładny jest i taki estetyczny — zachwyca się mieszkanka Łaniewa, Zofia Kondratowicz. — Nawet nasz kot znalazł się na ścianie. Widać, że pani Małgorzata ma serce do ludzi i zwierząt.

Artystka na stałe w gminie

Efekty pierwszych realizacji były na tyle imponujące, że wójt zdecydował się zatrudnić Małgorzatę Wagner na etat. Zimą, gdy nie będzie możliwości malowania przystanków, zajmie się dekorowaniem szkół, przedszkoli czy świetlic.

— Teraz nasze przystanki wyglądają jak prawdziwe dzieła sztuki — podkreśla wójt. — A jak ktoś ma swoje problemy, wystarczy, że posiedzi w takim miejscu i poobcuje ze sztuką, a może one choć na chwilę znikną.

Władze gminy mają nadzieję, że kolorowe murale obronią się same i wandale nie będą ich niszczyć. Dla mieszkańców to powód do dumy – przystanki, które jeszcze niedawno odstraszały, dziś stają się symbolem regionu.

One thought on “Przystanki jak małe galerie sztuki. Gmina Lidzbark Warmiński inspiruje całą Polskę

  • 4 września 2025 at 12:25
    Permalink

    No i pięknie. To mi się podoba, o to chodzi

    Reply

Dodaj komentarz