To prawdopodobnie najpiękniejszy żłobek w Polsce. Powstał w Wągrowcu pod Poznaniem

Ten wyjątkowo piękny żłobek powstał we Wągrowcu, miejscowości oddalonej o około 50 kilometrów od Poznania. Jej autorami są Pracownia 21 Wojciecha Błaszaka, która odpowiadała za projekt bryły budynku oraz zagospodarowania terenu, a także DECOCAFE, które wykonało projekt wnętrz.

Budynek żłobka zbudowany został wokół wewnętrznego, zielonego dziedzińca z tarasami i placem zabaw dla dzieci. Od zewnętrznej strony budynku zaplanowany jest duży teren zielony, który będzie widoczny przez przeszklenia w salach dla dzieci. W żłobku znajdują się dwie sale dzienne i dwie sale do wypoczynku, które łącznie zapewnią miejsce dla 50 dzieci (jest podział na dzieci starsze i młodsze), dodatkowo żłobek ma też pełną kuchnię, więc wszystkie posiłki dla dzieci będą przygotowywane na miejscu.

Architekci chcieli zachować spójność wnętrza z białą modernistyczną bryłą budynku i przenieść jego stonowaną kolorystykę i prostotę do wnętrza. We wnętrzach dominuje kolor biały, ożywiony różnymi odcieniami zielonego, a dla przełamania chłodnych barw postawiliśmy na drewniany akcent w postaci okładziny ściennej wykonanej z forniru dębowego. Projektanci chcieli uniknąć nadmiaru kolorów, który często występują w nadmiarze w projektach dla najmłodszych. Uważamy, że za małą uwagę przykłada się do kształtowania estetyki u dzieci, projekt miał więc też spełniać rolę edukacyjną.

 

 

Czytaj więcej na: whitemad.pl

 

One thought on “To prawdopodobnie najpiękniejszy żłobek w Polsce. Powstał w Wągrowcu pod Poznaniem

  • 18 maja 2019 at 10:17
    Permalink

    Rzeczywiście. Projektanci się popisali. Przede wszystkim brakiem wiedzy o wpływie kolorów na psychikę człowieka. Biały kolor w dużych ilościach działa na ludzi bardzo depresyjnie. Zatem – dajmy go do przedszkola! To na pewno w odpowiedni sposób ukształtuje psychikę młodego pokolenia. A gdy już dorośnie, z chęcią zamieszka w szaro-beżowo-grafitowych mieszkaniach, projektowanych przez tychże projektantów. Martwych, pozbawionych życia, energii i pasji klockach.

    Podobnie, jak to przedszkole, które zwyczajnie przypomina klinikę dentystyczną, jakich teraz wszędzie pełno.
    Cóż za nowatorstwo…

    I coś jeszcze. Kolor to częstotliwość. Im więcej kolorów, tym większą ilość wibracji, częstotliwości dziecko wchłania. To prosty sposób poszerzanie świadomości. Nie bez przyczyny w ostatnich dekadach mamy taki rozkwit kolorów w naszym świecie. Wszystkie te dzieci indygo, kryształowe, tęczowe, delfinie – wniosły tu nowe częstotliwości a wraz z nimi rozszerzył się nasz kontakt z kolorami. Jesteśmy teraz w stanie absorbować o wiele szerszą paletę częstotliwości, niż jeszcze 30 lat temu.

    Jak widać, nie wszyscy.

    Reply

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: