Ile książek możesz przeczytać zamiast rocznego korzystania z social mediów?

„Czytaj 500 stron (…) dziennie. Tak działa wiedza. Gromadzi się. Każdy może to zrobić, ale gwarantuje, że niewielu spróbuje…” – radzi Warren Buffett (amerykański ekonomista i jeden z najlepszych inwestorów giełdowych na świecie). Trzeba zaznaczyć, że kluczem do sukcesu jest czytanie wartościowych pozycji, a porada Buffetta to jedynie przenośnia.

Dla wielu Polaków pochłonięcie 500 stron to nie lada sztuka. Według statystyk, w naszym kraju, przeczytanie rocznie siedmiu książek przez jedną osobę to wynik ponadprzeciętny. Pojawia się pytanie, w jaki sposób znaleźć czas na oddanie się lekturze?

Charles Chu i „matematyka czytania”

W artykule dla strony „Quartz” Chu przytacza niezwykle frapującą matematykę. Zdaniem autora statystyczny Amerykanin poświęca około 608 godzin wolnego czasu rocznie na media społecznościowe, oprócz tego na oglądanie telewizji – 1642 godziny, co daje nam łącznie 2250 godzin. Ten sam Anglosas czyta około 200-400 słów w ciągu 60 sekund.

Według statystyk, jeśli zrezygnujemy z Facebooka i Instagrama, czyli poświęcimy 608 godzin na lekturę, to rocznie przeczytamy 200 książek. Oprócz tego pozostanie nam jeszcze 47 godzin, a ten czas możemy wykorzystać na odpoczynek lub rekreację. Gdybyśmy chcieli przeczytać około 800 książek, należałby również zaprzestać oglądania telewizji.

Musimy jednak zachować zdrowy rozsądek, ponieważ to jedynie matematyka, na co dzień trudno nam aż tak perfekcyjnie zarządzać swoim czasem.

Jak znaleźć chwilę na czytanie?

W świecie, gdzie króluje „czwarta władza”, a praca wymaga szybkiego kontaktu z innymi poprzez media społecznościowe, nasz mózg przyzwyczaja się do czytania krótkich informacji, zaś skupienie nad czytanym tekstem znacznie spada. Co zrobić w takiej sytuacji? Zawsze możesz przeprowadzić eksperyment i spróbować zamienić nowoczesnego smartfona na zwykły telefon, który służyłby jednie do kontaktu.

Porzucając social media: aplikacje, gry i inne pochłaniacze czasu – zdobędziesz kilka dodatkowych chwil np. w metrze, autobusie, na przystanku; dzięki temu zaoszczędzony czas możesz poświęcić na przeczytanie porządnej książki.

Niemożliwym jest przeznaczenie każdej pozyskanej chwili na czytanie, jednak każda próba to krok w dobrym kierunku. Być może uda ci się dokończyć zaczętą książkę lub rozpocząć kolejną? Każdy moment warto wykorzystać w pełni i zrelaksować się po ciężkim dniu w pracy, czytając to, co najbardziej lubimy. Nie od dziś wiadomo, że dzięki czytaniu poprawia się nasza zdolność do  lepszej komunikacji z innymi, wzbogacenia świata własnych doznań oraz poszerzenia zakresu słownictwa.

Zatem zacznij od dziś. Każda, nawet kosmetyczna zmiana, może przynieść pożądany efekt!

 

Źródło: focus.pl

Opracowanie: Ilona Dziadek


Dodaj komentarz