fbpx
Festiwal Wibracje

400 ciepłych posiłków dziennie dla bezdomnych. Katowiccy wolontariusze nie przestają pracować

Zagrożenie epidemiologiczne wymusza od nas unikania dużych zbiorowisk. Są jednak tacy, którzy nawet w trudnej sytuacji śpieszą ubogim z pomocą. Wiedzą bowiem, że nie każdy człowiek ma przywilej, by spędzić trudny czas w bezpiecznym domu.  Aż 400 porcji ciepłych posiłków dziennie wydają bezdomnym i ubogim wolontariusze Górnośląskiego Towarzystwa Charytatywnego w Katowicach. Teraz sami potrzebują pomocy.

Wolontariusze dostosowali się do obecnych wymogów sanitarnych – podczas serwowania posiłków dbają o podstawowe zasady bezpieczeństwa. Jednak głodnych i ubogich jest tak wielu, że sami potrzebują wsparcia. Zbierają pieniądze na kocioł warzelny, bo ten, który mają  jest w złym stanie i nie służy jak powinien.

Jadłodajnia Górnośląskiego Towarzystwa Charytatywnego w Katowicach w dobie pandemii wydłużyła godziny serwowania posiłków i wydaje je wyłącznie na wynos. Głodni dostają jedzenie w jednorazowych pojemnikach, a w kolejce są informowani o konieczności zachowania przynajmniej  1,5 m odstępu.

– Wydajemy posiłki teraz między 12.00 a 16.00 – mówi Dawid Brehmer z Górnośląskiego Towarzystwa Charytatywnego. Dodaje też, że towarzystwo jest obecnie jedynym miejscem w Katowicach, które podczas epidemii wydaje bezdomnym coś do zjedzenia.

Górnośląskie Towarzystwo Charytatywne zorganizowało zbiórkę pieniędzy na nowy kocioł warzelny, bo stary jest już zużyty. Jeśli masz ochotę pomóc, odwiedź ich stronę na Facebooku:

 

– To jest urządzenie, które ma już 20 lat. Pracuje dla nas nieprzerwanie 365 dni w roku. Jego stan jest bardzo zły – przecieka płaszcz wodny, szwankuje elektryka. Boimy się, ze w każdej chwili może się zepsuć, co znacząco utrudniłoby nam wydawanie posiłków – mówi Dawid Brehmer.

Nowy kocioł kosztuje ok. 30 tys. zł. Jeśli jednak towarzystwo uzyska więcej środków, wszystkie zostaną przeznaczone na pomoc bezdomnym.

– Każdą złotówkę przeznaczamy na pomoc potrzebującym. Prowadzimy nie tylko jadłodajnię, ale także noclegownię dla bezdomnych i każda złotówka jest dla nas niezwykle ważna – dodał Dawid Brehmer.

Opracowanie: Kamila Gulbicka
Źródło:   rmf24.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz