Te delfiny mają własne narzędzia. Uczą się ich używać od matek
Wydaje się, że delfin płynie z czymś dziwnym przy pysku. Po chwili okazuje się, że to nie śmieć, nie kawałek sieci i nie przypadkowo zaczepiony fragment rośliny, ale morska gąbka. Zwierzę trzyma ją na dziobie jak ochronną rękawicę i przeczesuje nią dno w poszukiwaniu ukrytych ryb. Naukowcy od lat obserwują ten niezwykły zwyczaj u delfinów z Shark Bay w Australii, a najnowsze badania pokazują, że ta sztuczka jest znacznie trudniejsza, niż mogłoby się wydawać.
Delfiny słyną z inteligencji, zabawy i skomplikowanych relacji społecznych, ale zachowanie z australijskiej Zatoki Rekina wyróżnia się nawet na ich tle. Część tamtejszych delfinów butlonosych odrywa z dna morskie gąbki, nakłada je na dziób i używa podczas żerowania. Taka technika nazywana jest „spongingiem”, czyli w wolnym tłumaczeniu gąbkowaniem.
Nie chodzi jednak o zabawę ani przypadkowe noszenie przedmiotu. Gąbka działa jak osłona. Chroni delikatny pysk delfina przed ostrymi fragmentami dna, otarciami, ukłuciami i skaleczeniami, gdy zwierzę przeszukuje piaszczysto-kamieniste podłoże. Dzięki temu może dotrzeć do ryb, które ukrywają się tam, gdzie inne delfiny zwykle nie polują.
Delfin z gąbką na dziobie
Z daleka wygląda to niemal komicznie: delfin płynie z gąbką na pysku jak z miękkim ochraniaczem. W rzeczywistości jest to jedna z najbardziej fascynujących form używania narzędzi w świecie morskich ssaków. Delfin musi najpierw znaleźć odpowiednią gąbkę, oderwać ją od podłoża, dobrze ustawić, a później utrzymać podczas żerowania.
To nie jest prosta czynność. Gąbka może się przesuwać, zasłaniać część pyska i utrudniać odbieranie sygnałów echolokacyjnych. Delfiny posługują się echolokacją, wysyłając dźwięki i odbierając ich echo, aby orientować się w przestrzeni oraz lokalizować zdobycz. Gdy na dziobie pojawia się gąbka, ten zmysł nadal działa, ale sygnały są częściowo zniekształcone.
Nowe badania opisane w „Royal Society Open Science” wskazują, że używanie gąbek wymaga od delfinów elastycznego dostosowania się do zmienionych bodźców. Mówiąc prościej: zwierzę musi nauczyć się polować z czymś, co jednocześnie pomaga i przeszkadza. Pomaga chronić dziób i dotrzeć do zdobyczy, ale utrudnia korzystanie z jednego z najważniejszych zmysłów.
Po co delfinom taka sztuczka?
Przez lata naukowcy zastanawiali się, dlaczego niektóre delfiny wkładają tyle wysiłku w noszenie gąbek. Odpowiedź zaczęła się wyłaniać dzięki badaniom diety. Uczeni porównywali skład tkanek delfinów używających gąbek z tymi, u których takiego zachowania nie obserwowano. Wyniki sugerowały, że „gąbkujące” delfiny częściej korzystają z innego źródła pożywienia — ryb dennych, ukrytych w piasku lub pod morskim gruzem.
To tłumaczy, dlaczego warto się natrudzić. Delfin z gąbką może korzystać z niszy pokarmowej, do której inne osobniki mają trudniejszy dostęp. Nie musi konkurować z nimi o dokładnie te same ryby. Ma własną technikę, własny sposób polowania i własną „szkołę” zdobywania jedzenia.
Właśnie dlatego ta historia jest tak ciekawa. Nie mówimy o pojedynczym triku, ale o zachowaniu, które może wpływać na dietę, sposób życia i relacje społeczne zwierząt. Gąbka nie jest ozdobą. Jest narzędziem, które zmienia możliwości delfina.

Matki uczą młode przez lata
Najbardziej poruszający element tej historii dotyczy nauki. Delfiny nie rodzą się z gotową umiejętnością używania gąbek. Młode obserwują matki przez długi czas i stopniowo uczą się tej trudnej techniki. Naukowcy podkreślają, że zachowanie jest przekazywane głównie z matki na potomstwo.
To przypomina kulturę w świecie zwierząt: wiedzę, która nie jest zapisana wyłącznie w genach, lecz przechodzi przez obserwację, naśladowanie i codzienne ćwiczenie. Młody delfin musi zobaczyć, jak dorosły osobnik wybiera gąbkę, gdzie jej szuka, jak ją układa i w jaki sposób porusza się przy dnie.
Nie każdy to opanuje. Według badaczy technika jest rzadka i występuje tylko u niewielkiej części populacji delfinów w Shark Bay. Szacunki mówią o około 5 procentach badanych osobników, czyli mniej więcej kilkudziesięciu delfinach. To jedna z przyczyn, dla których zachowanie tak bardzo fascynuje naukowców: jest skuteczne, ale nie rozprzestrzenia się łatwo.
Dlaczego nie wszystkie delfiny używają gąbek?
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że skoro metoda działa, powinny przejąć ją wszystkie delfiny w okolicy. Tak się jednak nie dzieje. Najnowsze badania pomagają wyjaśnić ten paradoks. Gąbka, choć przydatna, zmienia sposób odbierania echolokacji, a to sprawia, że polowanie staje się bardziej wymagające.
Ellen Jacobs, współautorka badań, porównała ten efekt do patrzenia przez źle dobrane okulary. – Wszystko wygląda trochę dziwnie, ale nadal można nauczyć się to kompensować – tłumaczyła.
To bardzo trafne porównanie. Delfin z gąbką nie traci orientacji, ale musi nauczyć się interpretować świat inaczej. Każda gąbka ma trochę inną strukturę, wielkość i kształt, więc sygnały mogą być za każdym razem zniekształcone w nieco inny sposób. To wymaga doświadczenia, cierpliwości i wielu prób.
Janet Mann z Georgetown University, która od dekad bada delfiny z Shark Bay, zwraca uwagę, że młode uczą się dzięki ogromnej liczbie obserwacji. Cielę delfina spędza z matką kilka lat, a przez ten czas może widzieć tysiące sytuacji, w których matka używa gąbki podczas polowania. Bez tak długiej „praktyki” technika jest zbyt trudna, by stała się powszechna.
Delfiny bez dłoni, ale z pomysłem
Używanie narzędzi przez delfiny jest tym bardziej niezwykłe, że zwierzęta te nie mają rąk. Nie mogą chwycić przedmiotu tak jak człowiek, szympans czy kruk. Muszą używać pyska i całego ciała, a mimo to potrafią wykorzystać element środowiska do rozwiązania bardzo konkretnego problemu.
- Chodzi o to, że delfiny nie mają dłoni z przeciwstawnym, chwytnym kciukiem, który pozwolił naszemu gatunkowi na wytworzenie całej kultury materialnej i zawojowanie świata – tłumaczyła dr Susanne Shultz z University of Manchester, cytowana przez Newsweek.
W tym sensie delfiny z Shark Bay pokazują, że inteligencja nie musi wyglądać po ludzku. Nie zawsze potrzebuje palców, narzędzi z drewna i kamienia ani skomplikowanych konstrukcji. Czasem wystarczy morska gąbka, ukryta ryba i zwierzę, które potrafi połączyć fakty w działający sposób.
Ocean ma swoje kultury
Badacze coraz częściej mówią o kulturach zwierząt. Nie w sensie ludzkiej sztuki czy literatury, ale jako o zestawach zachowań przekazywanych społecznie. Delfiny z Shark Bay są jednym z najlepszych przykładów takiej kultury w oceanie.
W tej samej populacji opisano różne sposoby zdobywania pożywienia. Jedne delfiny używają gąbek, inne potrafią korzystać z muszli, jeszcze inne stosują odmienne techniki polowania. To oznacza, że społeczność delfinów nie jest jednorodna. Składa się z grup, rodzin i linii, które mają własne tradycje.
Ta różnorodność ma ogromne znaczenie. Im więcej sposobów radzenia sobie ze środowiskiem zna populacja, tym większą może mieć elastyczność w świecie, który szybko się zmienia. Dla naukowców to kolejny argument, by chronić nie tylko same gatunki, ale także ich zachowania, miejsca życia i relacje społeczne.
Źródło: pnas.org

