fbpx

Sypialnia, wielki stół i drewniane panele. Para z Kalifornii przerobiła stary autobus na dom

Pewna para z Kalifornii, postanowiła skończyć z wynajmem drogich stancji i zaczęła prowadzić tzw. „van life”, czyli koczowniczy tryb życia w starym autobusie szkolnym. Dziś trudno uwierzyć, że kiedyś pojazd przewoził setki uczniów w swoim wnętrzu.

Życie w drodze skusiło już wielu śmiałków, którzy porzucili komfortowy styl mieszkania w jednym miejscu i ruszyli w poszukiwaniu przygód. Podobnie było w przypadku Tylera Hjortinga i Lexi O’Brien. Para miała dość horrendalnie wysokich opłat za wynajmowane mieszkania i przeniosła się do szkolnego autobusu, którego pieszczotliwie nazywają „One Wild Ride”.

Odnowiony pojazd jest przestrzenny i przytulny jednocześnie. Taki efekt udało się uzyskać dzięki zastosowaniu dużej ilości surowego drewna we wnętrzu. W połączeniu z białą zabudową, oraz akcentami w kolorze zachodzącego słońca i mnóstwem roślin, trudno uwierzyć, że ten pojazd kiedyś przewoził mnóstwo ludzi.

Renowacja autobusu trwała prawie dwa lata. Kiedy para zdecydowała, że ​​chce zacząć prowadzić koczowniczy tryb życia, przez ponad rok szukali właściwego pojazdu.

– Odnowiliśmy autobus w niecałe osiem miesięcy. Pracowaliśmy nad nim po pracy i w weekendy — mówią śmiałkowie.

Nie sądźcie jednak, że w środku jest skromnie. W autobusie mieści się wielka lodówka, łoże królewskie i jadalny stół. Wszystko to ma zapewnić wygodę podczas długiej trasy, bez konieczności zatrzymywania się.

Po kilku latach Tyler i Lexi postanowili zapuścić korzenie. Kupili ziemię w teksasie i założyli firmę, która remontuje budy. Dziś pomagają innych przenieść życie na mały metraż w duchu filozofii „van life”.

– Gdybyśmy mieli coś doradzić ludziom, kto rozważają przeprowadzkę do busa, powiedzielibyśmy: zainwestujcie w panele słoneczne – wyznali.

Jednak to nie wszystko. Tyler i Lexi zgodnie twierdzą, że po kilku miesiącach mieszkania w starym autobusie, zaczęli go uważać za … zbyt wielki.

– To kolejna rzecz, z której zdaliśmy sobie sprawę po zaledwie kilku krótkich miesiącach w trasie – mniejsze auto, też dałoby radę!

 

 

 

 

 

Opracowanie: Kamila Gulbicka
Źródło: mymodernmet.com

 

 

Dodaj komentarz