fbpx

57-letnia influncerka podbija Instagram. Nosi kolorowe bluzy i ma dużo tatuaży

Konto na Instagramie tej 57-letniej influencerki obserwuje ponad 100 tys. osób. Lonni Pike nie jest celebrytką, ale zwykłą mieszkanką Kalifornii, której styl bycia zdecydowanie wyróżnia ją z tłumu.

Wiek nie jest przeszkodą

Lonni Pike od zawsze lubiła modowe wyzwania. Jej oryginalny styl ubioru, siwe włosy i ciało pełne tatuaży zawsze zwracały uwagę każdego przechodnia, choć reakcje nie zawsze były pozytywne. Podczas gdy młodzież pozytywnie komentowała sposób noszenia się „pani po pięćdziesiątce”, o tyle wiele osób w jej wieku krytykowało śmiałość eksponowania kolorowych tatuaży i modową brawurę Lonni.

Nie odpowiadam na komentarze tego typu zbyt często. Szczerze? Mam to gdzieś, co myślą na mój temat inni. Ale wiem, że takie uwagi powstrzymują wiele osób przed tym, żeby ubierać się tak jak chcą – wyznała Lonni.

Lonni nigdy przesadnia nie brała do siebie cudzych opinii. Mało tego – postanowiła pójść o krok dalej – idąc za przykładem młodszego pokolenia założyła w 2019 r. konto na Instagramie „Life Doesn’t Stop at 50”. Niestety, profil nie cieszył się zbyt wielką popularnością. Lonni podejrzewała, że chodzi o nazwę, która nie oddawała jej osobistego charakteru i stylu bycia.

Szybko zdałam sobie sprawę, że niewiele łączy mnie z typową kobietą po pięćdziesiątce. Mogłam znaleźć tylko garstkę kobiet w moim wieku, które miały tatuaże. Zaczęłam szukać takich osób w społeczności związanej z tatuażami, ale okazało się, że tam nie ma ich zbyt wiele. Miałam wrażenie, jakbym znalazła się między dwoma światami – wyjaśniła Lonni.

Profil Grayhairandtattoos

Wszystko uległo zmianie, gdy Lonni zmieniła nazwę profilu na „Grayhairandtattoos”. Kobieta zaczęła przyciągać coraz więcej osób zainteresowanych tatuażami i niekonwencjonalnym stylem ubierania się. Gdy postanowiła zaistnieć również na TikToku, nagrała krótki filmik, żeby się przedstawić. “Hej, mam 56 lat, tatuaże i tak właśnie wyglądam”. Ilość pozytywnych reakcji młodzieży była ogromna, a liczba fanów zaczęła szybować w górę. Filmik został wyświetlony ponad 3,7 mln razy i Amerykanie wszystkich pokoleń zwariowali na punkcie Lonni.

Kobieta każdego dnia wrzuca do sieci zwykłe, nieobrobione zdjęcia z własnej garderoby, pokazując, że wiek jest tylko nieistotną daną, a młodość to kwestia ducha i charakteru. Lonni pozuje do zdjęć w sportowych bluzach, skórzanych „Martensach” i wytartych dżinsach, pokazując jednocześnie wielość kolorowych tatuaży (nowych wciąż przybywa!). W ten sposób zachęca kobiety wszystkich pokoleń, aby wyrażały siebie bez lęku.

Codziennie powtarzam ludziom, żeby ubierali się tak, jak chcą. Spędzamy tak dużo czasu zastanawiając się nad tym, co na nasz temat mają do powiedzenia inni, że zapominamy posłuchać siebie – powiedziała Lonni.

Odważaj się powoli

Odważna influencerka wie też, że pewność siebie buduje się stopniowo. Zamiast rzucać się na głęboką modową wodę radzi zachować umiar i zaczynać od małych rzeczy – jeden śmiały dodatek naraz, a dopiero potem większe zmiany.

Moda i to, co masz na sobie to bezpośredni komunikat, który mówi o tym, kim jesteś. Kiedy wybierasz ubrania, dzięki którym nie będziesz wyróżniać z tłumu, nie pozwalasz błyszczeć swojej indywidualności – zachęca.

Zdaniem Lonni w konwencjonalnym ubiorze i stylu bycia nie ma niczego złego, pod warunkiem, że wynika z głosu serca. Jeśli jednak chowasz własną ekspresję w obawie przed krytyką innych, najwyższy czas, aby to zmienić.

Pamiętaj, że życie jest zbyt krótkie, żeby przeżyć je dla kogoś innego – dodaje Lonni.

Opracowanie: Kamila Gulbicka
Źródła: Zwierciadlo.pl

Dodaj komentarz