Twój mózg pracuje, gdy śpisz — dzięki tej prostej sztuczce pojawiają się dobre pomysły
Bywa, że najcelniejsze idee pojawiają się wtedy, gdy przestajemy kurczowo trzymać stery nad własnym myśleniem. Krótka drzemka albo sen potrafią uchylić te drzwi, które trzeźwa logika mija bez zainteresowania. To właśnie tam mózg splata odległe wątki w nieoczekiwane układy i… potrafimy obudzić się z gotowym rozwiązaniem.
„Uczmy się śnić, panowie, a wówczas być może poznamy prawdę” – miał powiedzieć Friedrich August Kekulé, niemiecki chemik, który w drugiej połowie XIX wieku we śnie ujrzał pierścień benzenowy. Atomowe węże, wijące się i chwytające własny ogon, podsunęły mu odpowiedź na zagadkę chemii organicznej, nad którą głowiło się wielu uczonych. To jedna z najsłynniejszych anegdot w dziejach nauki. Czy to wyłącznie efektowna metafora? A może rzeczywiście – jak podpowiadają coraz liczniejsze badania – sen jest fabryką inspiracji i bramą do nieoczywistych rozwiązań?
Gdy kontrola umysłu idzie spać
Choć często mamy poczucie, że całą noc spędzamy w marzeniach sennych, sen nie jest jednolitym stanem, lecz składa się z następujących po sobie faz, różniących się aktywnością mózgu i ciała.
Co dokładnie dzieje się w mózgu, kiedy śpimy? W trakcie snu głębokiego (tzw. slow-wave sleep – snu wolnofalowego) hipokamp — kluczowy dla pamięci i emocji — „odtwarza” świeże wspomnienia i przekazuje je do kory mózgowej, czyli trwalszych magazynów. Dlatego rano potrafimy przywołać informacje, które wieczorem nam umykały. Z kolei faza REM (od „rapid eye movement”, sen o szybkich ruchach gałek ocznych) to okres szczególnie wzmożonej aktywności neuronalnej. Właśnie wtedy najczęściej śnimy — sny stają się naturalnym polem rekonstrukcji doświadczeń i porządkowania emocji.
Nocna pracownia wyobraźni
W 2009 roku zespół psycholożki i badaczki snu Sary Mednick z University of California w San Diego wykazał w pracy opublikowanej w „Proceedings of the National Academy of Sciences” (PNAS), że szczególnie REM – ta, w której najczęściej śnimy – sprzyja integracji odległych informacji. Uczestnicy, którzy podczas drzemki weszli w REM, osiągali znacznie lepsze wyniki w testach kreatywności niż osoby, które spały bez tej fazy.
Badacze podkreślili, że REM to czas osłabienia hamowania poznawczego. Na jawie myślimy dość schematycznie, a nocą luzują się ograniczenia i otwierają się ścieżki prowadzące do nieszablonowych skojarzeń.

