Czysta energia z głębin?

Wyobraźcie sobie, że stoicie na plaży i puszczacie latawiec. Moc zabawki trzymanej na lince, zmagającej się z wiatrem można poczuć przy niewinnej zabawie i często da się zauważyć, że latawiec szybuje szybciej niż wieje wiatr. A czy słyszeliście o hydrodynamicznych latawcach wytwarzających czystą energię elektryczną?

 

Szwedzcy inżynierowie docenili energię pływów oceanicznych i bardzo możliwe, że wynalazek wkrótce zrewolucjonizuje energetykę. Zaprojektowane urządzenie nosi nazwę Deep Green, nad którym pracują specjaliści z firmy Minesto – spółki zależnej koncernu Saab specjalizującej się w podwodnych technologiach. Ich najnowszy twór to hydrodynamiczne „skrzydło” połączone z turbiną i generatorem. Taki zestaw, po zanurzeniu, przekształca siłę podwodnych prądów w elektryczność.

Minesto bazuje na latających skrzydłach o rozpiętości od 8 do 14 metrów, które niczym deska surfingowa czy latawiec podróżują zawieszone pod lustrem wody, m.in. krążą z boku na bok, zygzakują, zataczają ósemki, chwilami gwałtownie przyspieszają, opadają i wznoszą się. Swobodne zawieszenie na linach pozwala im “latać” pod wodą i co najważniejsze nie tonąć. Do wytworzenia energii elektrycznej będzie potrzebna prędkość fal na poziomie powyżej 2.5 m/s i żadna inna technologia nie jest w stanie pracować przy prądzie słabszym niż 2,4 metra na sekundę. W przyszłości naukowcy chcą zejść do 1-2.5 m/s. W zależności od wielkości takiej elektrowni, będzie można uzyskiwać od 150 do 800 kW mocy.

 

Źródło: divers24.pl


Dodaj komentarz