Gąsienice, które jedzą plastik mogą uratować świat

Hiszpańscy biolodzy odkryli, że gąsienica barciaka większego potrafi rozłożyć powszechnie używany polietylen, z którego składają się plastikowe torebki. Odkrycia dokonano przez przypadek.

Gąsienice barciaka większego zwanego też molem woskowym (Galleria mellonella) wykazały zdumiewającą zdolność do trawienia jednego z najbardziej uciążliwych dla środowiska produktów – polietylenu. Badacze zauważyli niesamowite umiejętności gąsienic przypadkiem, gdy dostrzegli, że w woreczkach, w których przetrzymywano mole woskowe pojawiają się dziury.

Potencjalnie gąsienice barciaka większego mogą pomóc rozwiązać narastający problem plastikowych śmieci. Enzym przez nie wytwarzany z łatwością radzi sobie z tworzywem sztucznym. Do tego gąsienice wykazują się sporym apetytem. W 12 godzin potrafią spożyć około trzech proc. masy standardowej plastikowej torebki z supermarketu. Zważając, że w środowisku naturalnym taki woreczek na rozłożenie się będzie potrzebował ponad 100 lat, to tempo gąsienic jest błyskawiczne.

  • Odkryliśmy, że gąsienica pospolitego owada potrafi rozłożyć jedno z najbardziej odpornych i powszechnie używanych tworzyw sztucznych – polietylen. Odkrycia dokonano przez przypadek, gdy okazało się, że gąsienice przenoszone w reklamówce zdołały się przez nią przegryźć. Badania pokazały, że potrzebują na to mniej niż godzinę. To otwiera drogę do szukania nowych metod utylizacji plastikowych opakowań – powiedziała Federica Bertocchini z Institute of Biomedicine and Biotechnology of Cantabria w Hiszpanii.

Obecnie zespół hiszpańskich naukowców skupia się na opracowaniu szybkiej metody degradacji polietylenu. Badacze zamierzają stworzyć łatwą i tanią technikę produkcji enzymów podobnych do tych, które wytwarzają gąsienice barciak większego i którą będzie można zastosować na skalę przemysłową. – Chcemy, by nasze odkrycie pomogło pozbyć się odpadów z tworzyw sztucznych i uratować środowisko naturalne przed nieuniknionymi konsekwencjami ich gromadzenia – podkreśliła Bertocchini.

 

 

Czytaj więcej na: dzienniknaukowy.pl

 

 


Dodaj komentarz