75 latka w ciągu godziny wbiegła nad Morskie Oko, wyprzedzając w tym czasie 5 wozów konnych

Choć ma 75 lat, wbiegła nad Morskie Oko w niecałą godzinę, nikogo kto zna panią  Barbarę Prymakowska to jednak nie dziwi. Okrzyknięta “najszybszą babcia świata” mieszkanka Tarnowa, nadal regularnie biega maratony.

Sportowy strój, przeciwsłoneczne okulary, opaska na głowie, umięśnione ciało i uśmiech na twarzy. Na Facebookowym profilu  Biegologia.pl ukazało się zdjęcie przedstawiające biegnąca kobietę. Nic nie zdradza, że dystans pokonuje biegaczka po siedemdziesiątce.

Barbara Prymakowska dystans ok. 9-kilometrowego odcinka z Palenicy Białczańskiej nad Morskie Oko pokonała w niecałą godzinę, wyprzedzając w tym czasie pięć wozów konnych wypełnionych po brzegi turystami.

Internauci są pełni podziwu dla pani Basi, która wciąż jest w tak dobrej formie i nawet będąc w górach nie rezygnuje ze swojej biegowej pasji, zawstydzając w ten sposób turystów, którzy rezygnują z wędrówki, wybierając własną wygodę i wjeżdżają nad Morskie Oko fasiągami.

– Sam wchodziłem i mijałem panią Basię. Wielkie brawa, a co do ludzi jadących w wozach to zrozumiałbym jakby to jechali starsi ludzie albo dzieci, ale byłem i widziałem. Większość to ludzie młodzi i to w pełni zdrowi – napisał jeden z internautów w komentarzu pod zdjęciem.

– Szacun. Też o tym marzę. Kiedyś to zrobię. Tymczasem wielkie ukłony dla biegaczki – napisała kolejna internautka.

– Brawo, ja rok temu też wbiegałam. A jaki zbieg później epicki – dodała inna biegaczka.

Po raz kolejny oberwało się turystom, którzy rezygnują z wysiłku fizycznego i wybierają wygodę. – Nie rozumiem męczenia koni. Zaraz ktoś napisze, że gdy ma się małe dzieci to jest się usprawiedliwionym, ale ja też mam małe dzieci i można je „wpakować” do wózka. Poza tym w tych wozach nie widziałam rodzin z dziećmi i seniorów tylko młodych ludzi – napisała inna internautka.

Barbara Prymakowska urodziła się na Kresach, dziś mieszka w Tarnowie. Po studiach na krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego została nauczycielką W-F. Nigdy nie lubiła lekkoatletyki, pokochała ją dopiero chwilę przed sześćdziesiątymi urodzinami. Wtedy zaczęła biegać i spodobało jej się na tyle, że robi to do dziś. Ma 75 lat i startuje w maratonach, a swoją kondycją mogłaby zawstydzić niejedną młodą osobę.

Źródło: wp.pl, facebook


Dodaj komentarz