Rosja nakazała uwolnić wszystkie orki i wieloryby z „wielorybiego więzienia”. Pomagał Leonardo di Caprio

Władze Rosji nakazały uwolnienie ponad stu waleni przetrzymywanych w „więzieniach wielorybów” przez firmy znane z nielegalnego połowu i sprzedaży zwierząt. Organizacje ekologiczne, z pomocą znanych działaczy wśród, których znaleźli się m.in Leonardo DiCaprio czy Pamela Anderson, spędzili miesiące, prowadząc kampanię na rzecz uwolnienia wielorybów, które trzymano w ciasnych basenach w pobliżu miasta portowego Nakhodka, na rosyjskim Dalekim Wschodzie.

Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) ogłosiła zarzuty przeciwko firmom prowadzącym tzw. „więzienia wielorybów”. W przeszłości firmy te były już karane grzywną za nielegalne chwytanie wielorybów,  mają też historię sprzedaży zwierząt do parków rozrywki. Federalna Służba Bezpieczeństwa wydaje się spełniać życzenia prezydenta Władimira Putina. Rzecznik prasowy prezydenta ujawnił, że jest on  zaniepokojony nielegalnymi działaniami firm i chciałby przyczynić się do uwolnienia wielorybów. FSB powiedziało podobno, że zwierzęta były przetrzymywane w „niezadowalających warunkach i muszą zostać uwolnione do swojego naturalnego środowiska”. Nawiązując do petycji wydanej przez Change.org w „wielorybich więzieniach” przetrzymywano 11 orek, pięć morsów morskich i 90 białuch arktycznych, które najwyraźniej miały być sprzedawane „akwariom i chińskim nabywcom”. Dmitry Kobylkin, rosyjski minister ekologii, powiedział agencji prasowej TASS: „Robimy wszystko, co w naszej mocy. Nikt nie sprzeciwia się wypuszczeniu orek, ale najważniejsze jest ich prawidłowe uwolnienie.”

Grupa konserwatorska Greenpeace, wraz ze swoimi aktywistami-celebrytami, już wcześniej rozpoczęła globalną kampanię, mającą zwrócić uwagę na okrutne traktowanie wielorybów i walczyła o zakończenie takiej praktyki, porównując ją do tortur. Ciasne i ograniczone baseny, w których trzymano wieloryby, mierzyły tylko około 10 metrów kwadratowych, podczas gdy na wolności orki potrafią podróżować nawet do 100 mil dziennie. Wszystkie zwierzęta były trzymane w tym samym miejscu, choć działalność była prowadzona przez cztery powiązane ze sobą firmy.

W 2017 r. jedna z firm próbowała pozwać rosyjską Federalną Agencję Rybacką, gdy ta odmówiła wydania limitu na połów wielorybów. Pozew się nie powiódł, a orzeczenie ujawniło również, że firma miała umowę z inną firmą w Chinach na dostarczanie wielorybów do „celów edukacyjnych”. Władze pracują teraz nad uwolnieniem tych zwierząt z ich ciasnych „więzień” i wypuszczeniem z powrotem na wolność, decydując jednocześnie o działaniach, które należy podjąć przeciwko odpowiedzialnym za tą krzywdę ludziom.

 

Źródło: scienceinsanity

Tłumaczenie: Joanna MM


Dodaj komentarz