fbpx

Kot miał pozbyć się myszy z biura. Zamiast tego, zaczął przynosić pieniądze

Kot został adoptowany przez właściciela agencji marketingowej GuRuStu w Tulsa. Głównym powodem były myszy, które stanowiły problem w biurze.

Wydawało się dobrym pomysłem, aby umieścić w biurze kota, w celu pozbycia się myszy. Gdy tak się stało, puszysty kocur szybko stał się częścią zespołu. Zwierzak całe dnie spędzał przy szklanych drzwiach, obserwując co dzieje się na ulicy.

Niespodziewane znalezisko obok kota

Kot siedzący przy szybie, obserwujący ludzi, to dosyć normalny widok. Jednak po jakimś czasie, pracownicy biura zaczęli znajdować leżące na podłodze pieniądze. Na początku nie mogli zrozumieć, skąd się tam wzięły. Sytuacja ta powtarzała się każdego dnia.


Skąd kot brał pieniądze?

Z czasem wszystko się wyjasniło. Biuro firmowe umiejscowione jest w dzielnicy rozrywki. Wiele osób przechodziło obok drzwi biura, za którymi siedział futrzak. Zaczęto przypuszczać, że ludzie zaczęli używać pieniędzy, aby chociaż przez chwilę pobawić się z kotem.

Pracownicy postanowili sprawdzić, czy ich teoria jest słuszna. Wyszli z biura, stanęli przed drzwiami i chwycili za kawałek papieru. Wsadzili go do szczeliny w drzwiach i oniemieli. Papier przeszedł na drugą stronę, a kot szybko zareagował i go przechwycił.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

#slomo #cashnipkitty at 3rd and Kenosha in downtown Tulsa. All donations go to Day Center for the Homeless . . . and he’ll gladly handle your donation for you!

Post udostępniony przez Dave Davis (@reporterdave6)

Kot nieświadomie uczynił dobro

Kot o niezwykłym talencie stał się bardzo popularny i wielu ludzi przychodziło się z nim bawić. Z tego też powodu, przy drzwiach, z każdym dniem pojawiało się coraz więcej pieniędzy. Zespół pracowników postanowił, aby znaleźć jakąś organizację, którą można by wspomóc. Wybrano fundację Tulsa Day Center for the Homeless, zajmującą się bezdomnymi zwierzakami.

Ten uroczy “złodziej” stał się znany jako CASHnip Kitty. Ludzie byli nim zachwyceni do tego stopnia, że nie tylko chcieli wrzucać pieniądze pod drzwiami, ale zapragnęli je też wysyłać. Kociak nadal prowadzi szczęśliwe życie, a zarazem pomaga innym.

Tekst: PM

Dodaj komentarz