fbpx

Jeśli karma wraca, to Zhi będzie kiedyś najszczęśliwszym człowiekiem

1 lipca obchodziliśmy Światowy Dzień Psa. Miłośnicy czworonogów publikowali w mediach społecznościowych zdjęcia pupili i przesyłali sobie ‘psie’ życzenia. Buddyjski mnich z Szanghaju zapewne był tego dnia bardzo zajęty świętowaniem z tej okazji. Poznaj historię niezwykłego człowieka.

Zhi Xiang od dziesięcioleci ratuje bezpańskie psy i sprowadza je do swojego klasztoru, aby tam mogły wygodnie i spokojnie żyć lub znaleźć nowych opiekunów. To jego karma – pomaganie.

Od 1994 roku uratował ponad 8000 bezdomnych psiaków wałęsających się po ulicach chińskiej metropolii, zapewniając im stałą opiekę i znajdując domy na całym świecie.

Z pomocą wolontariuszy i pracowników Świątyni Bao’en Xiang 51-letni Xiang opiekuje się obecnie setkami kotów i psów. Roczna opieka i utrzymanie zwierząt kosztuje blisko 2 miliona dolarów. Xiang za pośrednictwem mediów społecznościowych dociera do potencjalnych opiekunów zwierząt, bo chce sprowadzić jak najwięcej psów do nowych domów rodzinnych za granicą.

Do tej pory ponad 300 psów zostało adoptowanych przez rodziny w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Niemczech.

https://twitter.com/AFP/status/1407198483602309121?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1407198483602309121%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.goodnewsnetwork.org%2Fchinese-monk-in-shanghai-rescues-stray-animals-and-finds-them-new-homes%2F

Xiang kocha swoje zwierzęta i opiekuje się nimi prawie jak wyszkolony weterynarz. Dużo serca daje tym chorym; młodsze lub zdrowe psy przenoszone są do schronisk adopcyjnych, lub prosto do nowych właścicieli.

Kiedy widzę, jak moje psy są bardzo szczęśliwe, kiedy odnajduje im nowy dom, to wiem, że warto to robić, ale oczywiście za nimi tęsknię. Mam marzenie, że pewnego dnia, kiedy będę miał trochę wolnego czasu, wyjadę za granicę, aby je wszystkie odwiedzić w ich nowych domach. Chciałbym wtedy zrobić zdjęcia z każdym psem, którego uratowałem, aby móc oglądać te fotografie, kiedy będę już za stary i zbyt słaby na podróżowanie – powiedział Zhi. 

Jeśli rzeczywiście karma nagradza tych, którzy poświęcają swój czas i bogactwo, aby pomóc złagodzić cierpienie zwierząt, to trudno sobie wyobrazić, co czeka na Xiang’a w jego następnym życiu po życiu 🙂 Na pewno będzie to coś, na co zasługuje.

Opracowanie: Agata Pałach, autorka bloga Nigdy za późno, o podróżach, życiowych zmianach i języku angielskim.

Źródło: smartshanghai.com

Dodaj komentarz