fbpx

W hołdzie różnorodności. Znamy zwycięzców konkursu fotograficznego Big Picture Natural World 2022

Coroczny konkurs fotograficzny Big Picture Natural World wyłonił właśnie zwycięzców i finalistów na rok 2022. Jak zawsze Kalifornijska Akademia Nauk organizuje to wydarzenie, aby uczcić i świetować różnorodność biologiczną Ziemi.

Tegoroczna zwyciężczyni, Karine Aigner, zdobyła główną nagrodę za rzadkie ujęcie dziwacznego rytuału godowego pszczół kaktusowych.

W ciepły wiosenny poranek w południowym Teksasie samica pszczoły kaktusowej (Diadasia rinconis) wynurzyła się ze swojego małego, cylindrycznego gniazda w ziemi, unosząc się niczym popiół z komina. Niemal natychmiast obsiadły ją dziesiątki patrolujących samców, których szkarłatne ciała utworzyły brzęczącą, bulgoczącą „kulę godową”, walczącą o możliwość kopulacji z samicą. Po około 20 sekundach burzliwej walki kula pszczół rozproszyła się i samica odleciała, a jeden zwycięski samiec trzymał się mocno jej grzbietu.

Gromady godowe trwają tylko nieco dłużej niż tydzień, więc fotograf Karine Aigner miała szczęście uchwycić tę szczególną kulę godową. Choć rzadko zauważane i dokumentowane przez ludzi, te rodzime pszczoły odgrywają kluczową rolę jako zapylacze, zwłaszcza kaktusów z rodzaju Opuntia, które są ważnym źródłem pożywienia dla wielu gatunków na suchym amerykańskim Południowym Zachodzie.

To tylko jedna z wielu fotografii konkursowych, które dokumentują wyjątkowe zachowania zwierząt, zarówno lądowych, jak i wodnych. Na przykład zdjęcie Jose Grandío przedstawiające akrobacje gronostaja jest fascynującym przykładem zachowania, które naukowcy wciąż próbują zrozumieć. Niezależnie od tego, co jest przyczyną tego „tańca”, jasne jest, że mamy szczęście, iż fotografowie tacy jak Grandío są gotowi poświęcić czas, aby uwiecznić te salta i skoki.

fotograf

Zabawa gronostaja” Jose Grandío. Finalista konkursu Życie na Ziemi.
„W godzinach przedpołudniowych mroźnego zimowego poranka we francuskich Alpach fotograf Jose Grandío leżał nieruchomo w śniegu, czekając, aż gronostaj (Mustela erminea) wyjdzie ze swojej nory. Przez kilka ostatnich dni czekał w ten sam sposób, ale jego cierpliwość miała zostać nagrodzona. Tuż po wschodzie słońca zwierzę wyszło na zewnątrz w blade, zimowe światło i rozpoczął spektakularny pokaz. „Wydawało się, że bawi się świeżym śniegiem, który właśnie spadł, wykonując gwałtowne skoki i czołgając się po śniegu” – wspomina Grandío.

Naukowcy wielokrotnie byli świadkami podobnych popisów, a zachowanie to określają mianem tańca, choć zdania na temat tego, co motywuje te skoki i zwroty, są podzielone. Czasami tańce wykonywane są na oczach królika lub dużego ptaka, co wydaje się próbą zdezorientowania lub odwrócenia uwagi potencjalnej ofiary – strategia ta okazała się skuteczna w wielu udokumentowanych interakcjach. W innych przypadkach, jak to miało miejsce w sfotografowanym pokazie Grandío, w zasięgu wzroku nie ma żadnej ofiary, a taniec wydaje się być po prostu wyrazem radości. Trzecia hipoteza głosi, że tańce są mimowolną reakcją na infekcję pasożytniczą, ponieważ wiadomo, że gronostaje są żywicielami robaków pasożytujących na czaszce. Niezależnie od interpretacji zachowania, naukowcy dowiedzieli się, że jeśli tańce te są związane z atakiem na dużą ofiarę, zmniejszają ryzyko zranienia zwierzęcia – prawdopodobnie dlatego, że zapewniają element zaskoczenia. Taka korzyść może ostatecznie wzmocnić zachowanie, niezależnie od tego, czy było ono pierwotnie zamierzone, czy nie.
W tym konkretnym przypadku ten łasicowaty ssak skakał i tańczył przez około pół godziny, po czym wrócił do swojej nory na resztę dnia. Choć nie wiadomo, co było bodźcem do jego energicznych popisów, Grandío nie może oprzeć się wrażeniu, że było to dla niego „coś w rodzaju zabawy”, radosna reakcja na przyjemność, jaką daje nieskazitelnie czysty śnieg”.

Zobacz też

Źródło: mymodernmet.com

Opracowanie: Agata Pałach, blog Nigdy za późno

 

Dodaj komentarz