Włosi wprowadzili ustawę, która pomoże w walce z marnotrawieniem żywności

Jednym z głównych postanowień obowiązującej od wtorku we Włoszech ustawy o walce ze zjawiskiem marnotrawstwa żywności, jest umożliwienie przekazania potrzebującym niesprzedanego chleba dobę po upieczeniu. Darczyńcy mogą liczyć na ulgi podatkowe.

  • Koniec z marnowaniem żywności – tak przyjęte we wtorek wieczorem przez Senat przepisy skomentował premier Matteo Renzi podkreślając, że ustawa ma „wielkie znaczenie etyczne i ekonomiczne”.

Włoski rząd, który wystąpił z tą inicjatywą legislacyjną, za cel postawił sobie uratowanie przed wyrzuceniem miliona ton żywności rocznie.

Według obecnych statystyk, co roku na śmietnik trafia 5 milionów ton jedzenia o łącznej wartości 8 miliardów euro.

Nowa ustawa ma pomóc lokalnym władzom w walce z tą plagą. Na ten cel przeznaczony zostanie 1 milion euro w latach 2016-2018.

Bezpłatne przekazywanie żywności stanie się znacznie prostsze, a darczyńcy mogą liczyć na ulgi podatkowe.

Jak zauważono, codziennie we Włoszech wyrzuca się 1300 ton pieczywa. Od teraz na mocy nowych przepisów niesprzedany w ciągu 24 godzin chleb może zostać przekazany w formie darowizny instytucjom i organizacjom dobroczynnym. Dzięki temu będzie można wesprzeć 8 tysięcy placówek charytatywnych, które pomagają ponad 1,5 mln osób, w tym 135 tysiącom dzieci – podkreśliła fundacja Banku Żywności.

Według szacunków organizacji pomocowych gdyby tylko wszystkie instytucje publiczne, jak mające stołówki urzędy i szkoły, oddawały na cele dobroczynne po 20 posiłków dziennie, można by rozdać dodatkowo 7 milionów porcji najbiedniejszym.

Przepisy wskazują też metody zapobiegania marnowaniu się lekarstw. Niewykorzystane opakowania, z wyjątkiem tych dostępnych tylko w szpitalach, będą rozdawane potrzebującym.

W restauracjach oficjalnie wprowadza się tzw. doggy bag, czyli torebki na żywność na wynos. By podkreślić, że nie jest to wyłącznie jedzenie dla psów, jak wskazuje ich angielska nazwa, zastąpiono ją inną: family bag.

Źródło: independent.co.uk, fot: pixabay.com


Dodaj komentarz