Polak jako pierwszy na świecie przepłynął Bałtyk wpław

28 godzin i 30 minut zajęło Polakowi przepłynięcie Bałtyku wpław. Jego trasa prowadziła z Kołobrzegu na wyspę Bornholm.

Sebastian Karaś wystartował z plaży w Kołobrzegu w poniedziałek 28 sierpnia o godzinie 19:09. Do wody wszedł nieopodal kołobrzeskiej latarni morskiej. Na Bornholm przypłynął 29 sierpnia, pół godziny przed północą. Wspierający go zespół nawet przez chwilę nie miał wątpliwości, że cała misja zwieńczona będzie powodzeniem.

 

– Jak go wczoraj żegnaliśmy na plaży, to wiedzieliśmy, że go przywitamy tutaj. Mamy ogromny sukces – mówił Marcin Przeworski z Karaś Team w rozmowie ze stacją TVN24. – Bardzo dobrze zniósł całe przedsięwzięcie, proces przepłynięcia przy dość niestabilnych falach martwych – chwalił Sebastiana. Inni członkowie jego zespołu podkreślali, że dużym wyzwaniem była też niska temperatura wody. Są szczęśliwi, że ostatecznie Karasiowi jako pierwszemu na świecie, udało się przepłynąć Bałtyk wpław.


Na 100-kilometrowej trasie polskiego pływaka cały czas asekurowała płynąca obok łódź. Jej załoga nie kontaktowała się jednak z Karasiem. Rekordzista nie mógł też podczas przeprawy ani razu wejść na łódź. Co pewien czas długą tyczką podawano mu jedynie posiłki dla podtrzymania energii.

Źródło: tvn24, fot. facebook.com


Dodaj komentarz