Maluch dla Toma Hanksa leci za ocean!

​W poniedziałek 27 listopada Fiat 126p dla Toma Hanksa poleci Dreamlinerem LOT-u do Los Angeles.

Pomysł sprezentowania aktorowi Fiata 126p powstał jesienią ub.r. Hanks opublikował w Internecie zdjęcie wykonane w momencie, gdy otwierał drzwi do sfatygowanego malucha. “I’m so excited about my new car!! (Jestem taki podekscytowany moim nowym autem)” – podpisał je.

– Nie miałam pewności, czy on z tych maluchów żartuje, czy naprawdę mu się podobają, ale postanowiłam że jako bielszczanka, kupię egzemplarz Fiata 126p i mu wyślę wraz z opowieścią o tym, ile znaczy dla mojego kraju – Polski, i dla historii mojego miasta – Bielska-Białej. Żeby zrozumiał, że maluch, który dziś wzbudza uśmiech i powoduje nostalgię, przed upadkiem komunizmu w Polsce w 1989 r. był obiektem marzeń większości mieszkańców – mówi Monika Jaskólska, organizatorka akcji.

Bielszczanka podzieliła się pomysłem na Facebooku. Zaczęła się zbiórka funduszy. Jaskólska zaproponowała, żeby pieniądze, które zostaną po zakupie, zasiliły konto bielskiego szpitala pediatrycznego. Odzew bielszczan był entuzjastyczny. Akcja ruszyła pod koniec roku i odbiła się szerokim echem w mediach na świecie. Zakup malucha postanowił sfinansować kierowca rajdowy i biznesmen Rafał Sonik, który od dawna wspiera szpital w Bielsku-Białej.

O akcji dowiedział się sam Hanks. W mailu do Jaskólskiej przyznał, że nieco żartował z samochodu, ale dodał, iż bardzo mu się on podoba. Zaprosił bielszczankę wraz z dziećmi do Stanów Zjednoczonych i zadeklarował, że wesprze bielski szpital pediatryczny.

Fiacik, którego otrzyma gwiazdor kina, do Bielska-Białej trafił z Suwałk. Kosztował 8,5 tys. zł. Był turkusowy, ale po gruntownym remoncie stał się biały. We wnętrzu użyta została m.in. wysokiej jakości skóra. Pojawiły się też drobne elementy nawiązujące do Bielska-Białej oraz detale związane z jego hobby, czyli klawisze z maszyny do pisania, których pasjonatem jest Hanks.

– Na lotnisku w Los Angeles auto ma odebrać sam Tom Hanks – podkreśla Monika Jaskólska.

 

Czytaj więcej na: national-geographic.pl


Dodaj komentarz