fbpx

Na Lubelszczyźnie pojawiły się ogromne, czarne pszczoły. Czy należy się ich bać?

Jak informują naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, na tamtejszych terenach coraz częściej obserwuje się się występowanie zadrzechni fioletowej – czyli ogromnej czarnej pszczoły.

Czarne pszczoły zauważono w Ogrodzie Botanicznym, którym opiekuje się uczelnia. Owady te mogą osiągać długość nawet 3 cm długości, są więc znacznie większe niż znane nam pszczoły miodne, co może wywoływać u ludzi spory niepokój.

Zadrzechnie są owadami ciepłolubnymi, zwiększające się średnie temperatury spowodowały, ze zaczęły pojawiać się w naszym kraju. Czarne pszczoły najlepiej czują się na dużych otwartych przestrzeniach, które mocno się nagrzewają.

Patrząc na tak dużego owada można odczuwać pewien niepokój. Czy jest on uzasadniony? Na to pytanie odpowiedzieli naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

 

Czarne pszczoły w Polsce. Naukowcy tłumaczą, czy są powody do obaw.

Zadrzechnia fioletowa i zadrzechnia czarnoroga zaczęły pojawiać się w naszym kraju kilka lat temu. Dobra wiadomość jest taka, że nie są to gatunki inwazyjne: czarne pszczoły żyły z nami ponad pół wieku temu, ale postępująca industrializacja i kurczące się naturalne habitaty wygnały je na emigrację. W 2002 roku zostały uznane za wymarłe.

Prof. Aneta Strachecka z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, powrotem czarnych pszczół jest zachwycona.

“Jest jedną z największych pszczół występujących w tej części Europy, jest cała czarna, ma lekko fioletowe skrzydła, które – jak zaczyna lecieć – to mienią się w słońcu. Wygląda przepięknie. Zaczęliśmy budować betonowe domy i pozbawiliśmy ją jej naturalnego środowiska.”

Czarne pszczoły to samotniczki, które nie tworzą kolonii tak jak pszczoły miodne. Swoje gniazda budują w starym, spróchniałym drewnie, nie pogardzają także drewnianymi konstrukcjami stawianymi przez ludzi. Gdy zostały one zastąpione budynkami z betonu, zadrzechnie straciły miejsce do życia.

Naukowcy podkreślają, że czarne pszczoły to owady bardzo łagodne, a nawet płochliwe. Dysponują żądłem, ale używają go w ostateczności, gdy są prowokowane i czują się zagrożone. Zadrzechni nie należy się więc bać – pozostawione samym sobie na pewno nie wyrządzą nikomu krzywdy.

Należy ponadto pamiętać, że czarne pszczoły są w Polsce gatunkiem chronionym. Zabronione jest więc zabijanie, łapanie, a nawet przeganianie tych owadów z miejsc, w których się je zauważyło.

Dodaj komentarz