fbpx

Badanie wykazało, że w ostatnich momentach przed poczęciem kobieca komórka jajowa sama wybiera plemniki

„Przesuń w prawo. Przesuń w lewo” – zachęcają aplikacje randkowe. Jednak na poziomie ewolucyjnym, na wybór partnera często wpływają podświadome podszepty naszych najbardziej pierwotnych instynktów.

Na przykład, hormony podczas owulacji mogą sprawić, że kobieta uzna zarozumiałego, pewnego siebie mężczyznę z kilkudniowym zarostem i bardziej męskimi cechami za bardziej atrakcyjnego. Mężczyźni potrafią wyczuć kobietę w trakcie owulacji, jedynie wąchając jej bluzkę, podczas gdy kobiety zdają się preferować zapach mężczyzny z DNA znacznie różniącym się od jej własnego, które mogłoby dać jej potomstwu lepsze geny.

 

Nowe, fascynujące badanie wykazuje, że takie preferencje działają nawet po seksie. Ludzkie komórki jajowe zdają się „decydować”, który plemnik zostanie szczęśliwym zwycięzcą w poczęciu dziecka.

„Ludzkie komórki jajowe wydzielają substancje chemiczne zwane czynnikami chemotaktycznymi, które zostawiają swego rodzaju trop, którego używają plemniki, żeby znaleźć niezapłodnione jajeczka” – mówi autor badania John Fitzpatrick, adiunkt w departamencie zoologii na Uniwersytecie Sztokholmskim w Szwecji.

„Przed tym badaniem nie wiedzieliśmy jednak, że te chemiczne ślady działają inaczej na plemniki różnych mężczyzn, w efekcie wybierając, któremu plemnikowi się uda” – dodaje Fitzpatrick.

„Sugeruje to, że te płyny dają kobiecie jedną dodatkową szansę – na długo po tym, jak wybierze swojego partnera – żeby wpłynąć na liczbę plemników, które będą zmierzać w kierunku jajeczek.”

A teraz coś niesamowitego: komórka jajowa nie zawsze zgadza się z wyborem kobiety w kwestii partnera.

„Oczekiwaliśmy jakiegoś rodzaju współpracy, jednak w połowie przypadków jajeczka przyciągały więcej plemników od przypadkowego mężczyzny” – mówi Fitzpatrick. – „Najbardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem jest to, że sygnały chemiczne pozwalają kobietom wybierać mężczyzn, którzy są najbardziej kompatybilni pod względem genetycznym.”

 

Poszukiwanie zróżnicowanych genów

Co sprawia, że partner jest genetycznie kompatybilny? Jednym z głównych czynników jest złożony zestaw genów zwany „głównym układem zgodności tkankowej”, w skrócie MHC.

„Zasadniczo tym genom chodzi o zwalczanie infekcji i chorób oraz wspomaganie układu odpornościowego” – wyjaśnia Fitzpatrick. – „Im bardziej różnorodne geny, tym bardziej różnorodne choroby organizm jest w stanie zwalczać. I jeśli kombinacja genów twojego partnera znacznie różni się od twojej, wydacie na świat potomstwo, które będzie w stanie zwalczać większy zakres patogenów i chorób.”

A ponieważ ssaki, w tym ludzie, są zaprogramowane tak, aby dać swojemu potomstwu jak największą szansę na przetrwanie, nasze ciała opracowały różnego rodzaju metody nagradzające najsilniejszego, najbardziej odmiennego i kompatybilnego samca. Nawet żeński układ rozrodczy jest torem przeszkód zaprojektowanym tak, aby wyeliminować słabszych, mniej akceptowalnych adoratorów.

Płyny w układzie rozrodczym, na przykład, płyną w dół, tym samym zmuszając plemniki do przemieszczania się „pod prąd”. Jednocześnie, jak mówi Fitzgerald, żeński układ odpornościowy postrzega plemniki jako obce ciała, atakując je tak, jakby były zarazkami. Gdy pokonają już przeszkodę, jaką stanowią skurcze mięśni szyjki macicy, plemniki muszą dokonać wyboru i przepłynąć przez jeden z dwóch jajowodów – a komórka jajowa przemieszcza się tylko jednym z nich, przez co drugi jest „ślepą uliczką”.

Ta podróż jest tak uciążliwa, że z dziesiątek milionów plemników, jakie może wyprodukować samiec, łącznie jedynie około 250 dostaje się do miejsca zapłodnienia, w którym znajduje się komórka jajowa.

„Oprócz tego, jedynie około 10% z tych 250 plemników są w stanie zapłodnić komórkę jajową w danym momencie – ich zdolność do zapłodnienia jajeczka jest niczym migające światło, raz się zapala, raz gaśnie” – dodaje. – „Dlatego z tych 250, jakieś 20 lub 30 jest w stanie rzeczywiście je zapłodnić w dowolnym momencie.”

Wreszcie, jajeczko może wpływać na to, który plemnik wygra wyścig za pomocą chemikaliów, które uwalnia w płynie pęcherzykowym. To ta część, w której jajeczko wysyła sygnały, które przyciągają i kierują plemniki w stronę celu.

„I te sygnały chemiczne mają znaczenie jedynie w odległości 2 centymetrów między plemnikami a jajeczkiem, jako że jest to ostatni etap ich długiej podróży, podczas którego samice nadal kontynuują proces eliminacji mniej akceptowalnych plemników” – mówi Fitzgerald.

Badanie in vitro

W badaniu opublikowanym w dzienniku „Proceedings of the Royal Society”, użyto próbek płynu pęcherzykowego i spermy od 16 par, które korzystały z metod wspomaganego rozrodu w placówce St. Mary’s Hospital w Manchesterze, Anglii.

Przeprowadzono eksperymenty na płynie i spermie dwóch par naraz, podczas których plemniki każdego mężczyzny wielokrotnie wystawiano na działanie płynu pęcherzykowego ich partnerki i nie-partnerki. Plemniki musiały pokonać odległość równą długości rurki mikrokapilarnej w szalce Petriego; następnie określono liczbę tych, którym udało się przebyć ten dystans.

Badanie odkryło, że jajeczka przyciągają o 18% do 40% bardziej te plemniki, które pochodzą od „preferowanego” partnera. Jak?

Plemniki, jak się okazuje, posiadają receptory węchowe, które reagują na czynniki chemotaktyczne w płynie pęcherzykowym jajeczka, co wpływa na to, jak energicznie starają się dostać do celu.

„Więc kiedy plemniki dostają się do płynu pęcherzykowego, zaczynają poruszać się bardziej prosto i zmieniać sposób, w jaki płyną” – mówi Fitzgerald. „Dlatego, w zależności od mocy tego sygnału, plemniki będą reagować inaczej […].”

Jeśli jajeczko chce, żeby plemniki płynęły po „pasie szybkiego ruchu”, będzie wysyłać substancje, które będą je do tego zachęcać. Jeśli tego nie chce, może wysyłać sygnały, które spowolnią plemniki.

„Myśl, że komórka jajowa wybiera plemniki, jest czymś nowym w zakresie wiedzy na temat ludzkiej płodności” – mówi Daniel Brison, dyrektor naukowy oddziału medycyny reprodukcyjnej w Saint Mary’s Hospital w Wielkiej Brytanii, należącego do Manchester University NHS Foundation Trust.

„Badania nad tym, w jaki sposób jajeczko i plemniki oddziałują na siebie nawzajem, pomogą poczynić postępy w leczeniu bezpłodności i ostatecznie być może pozwolą nam zrozumieć niektóre z obecnie ‘niewyjaśnionych’ powodów bezpłodności u par” – dodał Brison w oświadczeniu.

Powód około jednej trzeciej wszystkich przypadków bezpłodności klinicznej pozostaje nieznany, mówi Fitzgerald, dodając, że „wiemy, że jajeczka sprawują pewną kontrolę nad plemnikami, możemy zacząć zgłębiać ten temat i zawęzić te 30% niewyjaśnionych przypadków”.

„Wiedzieliśmy od dawna, że jeden lub więcej składników płynu pęcherzykowego mogą być istotne w pomaganiu plemnikom w odnajdywaniu jajeczka, jednak o ile mi wiadomo, to pierwszy raz, kiedy ktoś zasugerował, że istnieją pewne kombinacje plemniki-płyn pęcherzykowy, które są lepsze od innych. To intrygujące” – mówi Allan Pacey, profesor andrologii na Uniwersytecie Sheffield w Wielkiej Brytanii, który nie brał udziału w badaniu.

 

Pary, które obecnie doświadczają bezpłodności, nie powinny jednak martwić się tym, czy ich problemy biorą się z braku zgodności między płynem pęcherzykowym a plemnikami, dodaje.

„Choć wyniki tego badania są bardzo interesujące, a eksperyment został elegancko wykonany, nie jestem pewien, czy mają one obecnie jakiekolwiek znaczenie kliniczne dla wszystkich, którzy martwią się o swoją bezpłodność lub poddają się zapłodnieniu pozaustrojowym” – mówi Pacey. – „Jednak mogą one pozwolić badaczom lepiej zrozumieć, w jaki sposób ludzkie plemniki spotykają się z komórką jajową, i dlaczego czasami coś idzie nie tak.”

 

Tłumaczenie: Ola Kotlęga

Źródło: edition.cnn.com

 

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz