fbpx

Biskup który szukał pracy, zarobił 25 tys. zł. Oto na co wydał pieniądze.

W październiku biskup z Krakowa, Damian Muskus, ogłosił w mediach społecznościowych, że poszukuje pracy zgodnej z jego wykształceniem, proponując swoje usługi za symboliczne 1000 złotych. Oczekiwał na przykład, że będzie mógł pracować w ogrodzie.

Odpowiedź społeczności była ogromna. Biskup przyznał, że został zaskoczony ilością propozycji i że zarobił na nich łącznie 25 tysięcy złotych. Gdyby podzielić tę sumę przez zlecenia, które wykonał, godzina jego pracy wyceniana by była na około 8 tysięcy złotych.

Jednak celem biskupa nie było dorabianie sobie. Cały dochód z tych prac przeznaczył na leczenie chorej dziewczynki, Kamili, która cierpi na rdzeniowy zanik mięśni. Dziewczynce potrzeba siedem milionów złotych na leczenie. Akcję licytacji dla Kamili promował na Facebooku.

Muskus opublikował zdjęcia podczas koszenia trawnika i zamiatania ulicy, a pieniądze z tych zleceń zostały przekazane na zbiórkę dla dziewczynki. Podkreślił, że dzięki tej akcji wiele osób dowiedziało się o potrzebach Kamili i że zbliża się do osiągnięcia celu zbiórki. Dodał również, że wykorzystał swoją obecność w mediach społecznościowych do promowania dobroczynności.

Warto dodać, że biskup z Archidiecezji Krakowskiej wcześniej uczestniczył w podobnych akcjach, obiecując na przykład, że będzie myć naczynia dla proboszczów, którzy przyjmą wolontariuszy zbierających pieniądze dla innych chorych na rdzeniowy zanik mięśni.

Dodaj komentarz