75-latek rozbiera dom, by zbudować łódź, w której chce zamieszkać do końca życia

75-latek z z wielkopolskich Gorzyc Wielkich chce resztę swojego życia spędzić w łodzi. Problem w tym, że mężczyzna takowej nie posiadał. Postanowił więc sam wybudować sobie pływający dom, wykorzystując do tego materiały z rozebranego domu.

– Cała łódź powstaje z odpadów rozebranego domu po moim przyjacielu, nie ma w niej ani jednej nowej deski – mówi Andrzej Jungst.

Inspiracja przyszła w 2018 roku, kiedy to pan Andrzej wybrał się wraz z kolegą na trwający trzy dni spływ Narwią.

– Myślałem, że to będzie strasznie nudne a okazało się, że to jest bajka – wyznaje.

Po wyprawie 75-latek stwierdził, że tak właśnie chce spędzić resztę życia. Postanowił więc wybudować własną łódź, której będzie mógł zamieszkać.

– To szaleństwo, to jest fantastyczna zabawa na starość. To będzie dla mnie dom, tyle, że na wodzie, na pięknych rzekach i jeziorach. Co więcej można – tak o budowie swojej łodzi mówi Andrzej Jungst.

 

Wymiary łodzi wynoszą 13 m na 4,2 m. Będzie na niej mogło zamieszkać jednocześnie siedem osób. Dzieci będą mogły biegać i hasać – zapowiada 75-latek.

– Cała łódź powstaje z odpadów uzyskanych z rozbiórki domu po zmarłym przyjacielu. W łodzi nie ma ani jednej nowej deski. Ponieważ mój kolega miał w domu podłogi modrzewiowe; no to stwierdziłem, że taki modrzew na łódkę najbardziej się nadaje – opowiada mężczyzna.

Do produkcji pływającego domy wykorzystane zostaną kozły z więźby dachowej, stolarka okienna, boazeria, deski podłogowe, schody a nawet meble kuchenne.

Bez planu

– Na początku były rysunki – bardzo marzycielskie a potem to wszystko się zweryfikowało i wczoraj zamknąłem część dziobową – opowiada 75-latek.

Wiedzy w budowie łodzi dostarczają panu Andrzejowi, jak twierdzi, “wszystkie zdobyte w życiu doświadczenia”.

Andrzej Jungst pracował z zawodzie drukarza, fotografa i projektanta reklam, hodował konie i uczył jazdy na nich. Byłem też stolarzem, a sztuki szkutniczej nauczyłem się podczas budowy pełnomorskiego jachtu w stanie wojennym.

Z kolei umiejętności żeglarskie zdobył podczas regat na Opalu po Bałtyku z drużyną z Olsztyna.

Wodowanie łodzi było zaplanowane w maju, ale ze względu na pandemię koronawirusa uroczystość została odroczona na trzy miesiące.

– Jestem pewny, że 75. urodziny będę obchodził na jeziorze Gopło. Będę pływał tam, dokąd los zaprowadzi. Myślę, że trochę się powłóczę, ale nie wiem, czy popłynę na wschód, czy na zachód – powiedział.

Postać Andrzeja Jungsta stała się motywem powstałego niedawno filmu “Pływak” autorstwa Marcina Biegańskiego.

Źródło: rmf24.pl

Dodaj komentarz