Prezydent Czech wmieszał się w tłum na koncercie Bruce’a Springsteena
W niedzielę 15 czerwca 2025 roku prezydent Czech Petr Pavel zaskoczył wszystkich swoją obecnością na koncercie Bruce’a Springsteena w Pradze. Nie korzystał z przywilejów swojej funkcji – zamiast siedzieć w sektorze VIP i otaczać się kordonem ochroniarzy, wybrał zwykły bilet i wszedł na wydarzenie jak każdy inny uczestnik. Jego obecność wśród tłumu bez specjalnych zabezpieczeń była wyrazem autentyczności i otwartości.
W niedzielę w praskich Letňanach odbył się koncert Bruce’a Springsteena (75l), któremu towarzyszył zespół The E Street Band. Nieoczekiwanie wśród publiczności pojawił się również prezydent Czech, Petr Pavel (63l).
Prezydent Pavel, choć przemoczony deszczem, był uśmiechnięty i niemal nie do odróżnienia od innych fanów muzyki. Zdjęcie Pavla w tłumie rockowych entuzjastów wykonał Radek Špicar, wiceprezes Związku Przemysłu i Transportu, który następnie podzielił się nim w mediach społecznościowych.

Przed sceną można było spotkać również byłego premiera Czech, Mirka Topolánka (69). „Chodzę już tylko na koncerty moich rówieśników”, żartował, dodając, że Springsteen nie bał się podczas występu skomentować obecnej administracji USA. Muzyk miał niedawno publiczny konflikt z byłym prezydentem Donaldem Trumpem, który nazwał go „zarozumiałym i pozbawionym talentu głupcem”. Na koncercie był również wiceprzewodniczący partii ANO, Karel Havlíček (55), znany ze swojej miłości do muzyki.
Ten gest ma głębokie znaczenie symboliczne, ale przede wszystkim doskonale wpisuje się w przekonania Pavla. Prezydent Czech znany jest ze swojego poparcia dla równości małżeńskiej, prawa do eutanazji czy wyższych podatków dla najbogatszych. Podkreśla również konieczność poważnego podejścia do kryzysu klimatycznego. Wszystko to buduje jego wizerunek polityka, który pozostaje blisko ludzi i nie oddziela się od społeczeństwa.

