„Mazowsze” porwało Nowy Jork. Polskie oberki i mazurki zachwyciły publiczność

To był wieczór pełen wzruszeń, kolorów i ogromnej dumy z polskiej kultury. Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze” im. Tadeusza Sygietyńskiego wystąpił w Nowym Jorku po 16 latach przerwy i został przyjęty owacjami na stojąco. Publiczność na Brooklynie nie miała wątpliwości: był to koncert, który zostanie w pamięci na długo.

Na scenie Leonard & Claire Tow Center for Performing Arts zaprezentowało się około 150 artystów: chór, balet i orkiestra „Mazowsza” pod batutą dyrektora Jacka Bonieckiego. Bilety na wydarzenie rozeszły się niemal w całości już wcześniej, a wśród widzów zasiedli zarówno przedstawiciele Polonii, jak i Amerykanie, którzy przyszli zobaczyć jedno z najbardziej znanych polskich widowisk artystycznych.

„Ten występ pamiętać się będzie do końca życia” — mówili uczestnicy koncertu, cytowani przez „Super Express”.

Muzyczna podróż przez Polskę

Program koncertu był prawdziwą podróżą przez polskie regiony, tradycje i muzyczne emocje. Publiczność usłyszała mazury, oberki, kujawiaki, pieśni kurpiowskie, melodie z Kaszub, Limanowej, Spisza, Libusza, Wielkopolski, Podegrodzia i Krakowa. Nie zabrakło także dobrze znanych utworów, takich jak „Kukułeczka”, „Dwa serduszka” czy „Cyt, cyt”.

Druga część występu rozpoczęła się od poloneza. Później przyszła kolej na mazura, muzykę Karola Szymanowskiego, Ignacego Paderewskiego, Henryka Wieniawskiego i Fryderyka Chopina. Artyści oddali też hołd Stanisławowi Moniuszce, wykonując między innymi „Prząśniczkę” i „Arię Jontka”.

W 2026 roku, w czasie obchodów 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych, w programie pojawił się również amerykański akcent. Na scenie zabrzmiała muzyka inspirowana nowojorskimi musicalami, pokazująca nieco inne, bardziej współczesne oblicze zespołu.

„Broadway w ludowym wydaniu”

Ogromne wrażenie robiła nie tylko muzyka, lecz także sceniczny rozmach. „Mazowsze” przywiozło do Stanów Zjednoczonych ponad 1500 kompletów kostiumów z 20 regionów etnograficznych Polski. Widzowie mogli podziwiać między innymi łowickie pasiaki, stroje góralskie, krakowskie czapki z pawimi piórami i wiele innych barwnych elementów polskiego dziedzictwa.

Zmiany kostiumów następowały w zawrotnym tempie, a scena co chwilę zmieniała się w żywy obraz polskiej tradycji. Dla wielu osób był to pierwszy tak bliski kontakt z bogactwem polskiego folkloru.

„To było coś niesamowitego. Broadway w ludowym wydaniu” — skomentowała po koncercie Martha Escobar, Kolumbijka mieszkająca w New Jersey.

„Profesjonalizm, precyzja, dźwięki i kolory. Nie wiedziałam, że Polska ma coś takiego” — dodała zachwycona.

Polonia czekała na ten występ 16 lat

Koncert miał szczególne znaczenie dla nowojorskiej Polonii. „Mazowsze” wróciło do Nowego Jorku po 16 latach nieobecności, dlatego dla wielu widzów był to wieczór pełen wspomnień i wzruszeń. Wśród publiczności znaleźli się między innymi przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku oraz Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej, która była złotym sponsorem koncertu.

Swoim wzruszeniem podzielił się także Krzysztof Kanarek, były artysta „Mazowsza”, który przez 20 lat był związany z zespołem, a od ponad trzech dekad mieszka w Connecticut.

„Po pierwszej połowie koncertu jestem zszokowany. Niezwykle wysoki poziom. Artyzm bije w każdym momencie. I balet i chór i soliści. Orkiestra pod batutą świetnego dyrygenta Jacka Bonieckiego. To jest Maestro. Dużo rzeczy wprowadził nowych w kulturę polską, w ludowość. Widać, że ten dyrygent żyje „Mazowszem”. To jest najpiękniejsze” — mówił.

Po zakończeniu występu długo trwały owacje i prośby o bisy. Publiczność nie chciała żegnać artystów, a dyrektor i dyrygent zespołu Jacek Boniecki podkreślił, że takie spotkania mają wyjątkową wartość.

„Jak tak będziemy wspominali jeszcze długo ten dzisiejszy wieczór, to powiemy sobie, warto było czekać te 16 lat, ale spotkać się z wami, spotkać się takim cudownym gronem wspaniałych przyjaciół” — powiedział Jacek Boniecki.

„Ten aplauz świadczy o tym, że „Mazowsze” jest jednak potrzebne. Potrzebne jest nie tylko Polsce, ale także Stanom Zjednoczonym” — dodał.

Ambasador polskiej kultury za oceanem

Nowojorski koncert był częścią trasy „Mazowsza” po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Zespół rozpoczął tournée 25 kwietnia w Waszyngtonie, dzień później wystąpił w Nowym Jorku, następnie zaplanowano koncert w Toronto, a 1 maja w Chicago.

Trasa jest współfinansowana przez Samorząd Województwa Mazowieckiego. Zespół „Mazowsze” jest natomiast współprowadzony przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Województwo Mazowieckie.

Dodaj komentarz