23-letni Boyan Slat wie jak walczyć z Wielką Oceaniczną Plamą Śmieci!

Boyan Slat to pochodzący z Holandii 23-letni wynalazca i przedsiębiorca. Już jako 2-latek bawił się w inżyniera, a w wieku 14 lat trafił do Księgi Rekordów Guinessa jako organizator wydarzenia, polegającego na jednoczesnym wystrzeleniu w niebo ponad 200 rakiet wodnych. Teraz jednak jego cel jest dużo poważniejszy: pragnie oczyścić oceany z plastiku!

Na taki odważny pomysł wpadł w 2011 roku, kiedy to podczas wakacji w Grecji podczas kąpieli w morzu napotkał więcej plastikowych śmieci aniżeli ryb. Ten fakt był tak porażający, że od tego momentu Boyan postanowił wszystkie siły poświęcić misji podwodnych porządków. Zrezygnował nawet ze studiów, żeby mieć jak najwięcej czasu na realizację zadania. Aby promować swoją ideę założył w 2013 roku organizację Ocean CleanUp, która do 2017 zebrała ponad 20 mln dolarów (wsparcie internautów, filantropów oraz rządu Holandii) mogła rozpocząć badania naukowe na wodach oceanicznych.

Ponad 30 statków skanowało jednocześnie wody Pacyfiku w poszukiwaniu różnych typów śmieci, które potem analizowane były w holenderskich laboratoriach. Pomagał także samolot Google’a Ocean Force One zbierający dane dzięki specjalnym sensorom i specjalistycznemu oprogramowaniu. Pierwsze testy wykorzystujące naturalne zjawisko wodnych prądów przeprowadzane były w Japonii, ale obecnie jego starania skupiają się wokół Wielkiej Pacyficznej Plamy Śmieci – to potężne skupisko dryfujących odpadków, głównie plastikowych, o powierzchni aż 1,6mln km2 (to 3-krotna powierzchnia Francji!) i masie ponad 100 tysięcy ton! Zajmuje ona obszar północnej części Oceanu Spokojnego, pomiędzy Hawajami a Kalifornią i jest zagrożeniem dla oceanicznej przyrody, ponieważ końcowy produkt rozpadu plastiku blokuje układ pokarmowy zwierząt i zabija ich ponad 1 milion rocznie (głównie ptaków i ssaków).

Największym problemem w takim ujęciu staje się właśnie plastikowy pył, zawiesina pełna mikrokawałków sztucznych materiałów – kiedyś duże śmieci z czasem rozłożyły się pod wpływem światła UV na malutkie cząsteczki. Młody naukowiec za cel postawił sobie oczyszczenie wspomnianych wód o połowę zawartości śmieci – w 5 lat. Pierwsze etapy oczyszczania ruszają już niedługo, bo w drugiej połowie 2018 roku. W skład zespołu nadzorującego projekt wchodzi ponad 100 ekspertów-wolontariuszy m.in. inżynierów, ekologów, oceanografów. Program pilotażowy obejmował wody Morza Północnego, a dokładnie 23-kilometrowy odcinek wzdłuż wybrzeża Holandii. Jak to działa? Badania dostarczyły informacji o dokładnej lokalizacji grup śmieci i ich zagęszczeniu. Specjalne kotwice utrzymywać będą U-kształtną instalację o finalnej długości ponad 100km wyłapującą śmieci zarówno te wielkogabarytowe jak i wspomniany pył  na odpowiedniej głębokości – specjalne powietrzne „ograniczniki” zbudowane z polietylenu, nie wpływające na funkcjonowanie ekosystemu. Prądy morskie i wiatry pomagać będą kierować je do brzegu, aby trafiły do recyklingu – do produkcji rzeczy codziennego użytku jak np. okulary przeciwsłoneczne. Każda bariera wraz z zamontowanym poniżej nylonowym ekranem działającym jak szufelka będzie raportować swoją pozycję dzięki bateriom słonecznym. Koszt takiej operacji to niespełna 5 Euro za 1kg wyłapanych śmieci. Za kilka lat poznamy pierwsze wyniki projektu – porównane będą poziomy zanieczyszczenia na starcie i uzyskany efekt. Trzymamy kciuki za świetną inicjatywę!

 

Źródło: boredpanda.com

Tłumaczenie: iskasia


Dodaj komentarz