Urodziła dziesięciu synów. Myślała, że w życiu nic ją już nie zaskoczy

Alexis Brett miała już dziesięciu synów, zanim na świat przyszła Cameron.  Dziecko było nieplanowane, a gdy kobieta dowiedziała się o kolejnej ciąży wszyscy byli przekonani, że będzie to chłopiec.

Władza w rękach najmniejszej

Bohaterka opowieści nie kryła zdumienia. Lekarze nawet zastanawiali się, czy nie ma genetycznych uwarunkowań do rodzenia chłopców. Do tego momentu w skład rodziny wchodzili 17-letni Campbell, 16-letni Harrison, 14-letni Corey, 11-letni Lachlan, 9-letni Brody, 8-letni Brann, 6-letni Hunter, 5-letni Mack, 3-letni Blake, a także 2-letni Rotagaid. W tej drużynie piłkarskiej brakowało jednego zawodnika – lidera, wokół którego należałoby skupić całe towarzystwo. W tym momencie do gry weszła Cameron, która okazała się być niespodzianką:

  • Spodziewałam się usłyszeć, że będziemy mieli kolejnego chłopca. Ale kiedy dowiedziałam się, że to dziewczynka, byłam zdumiona, zszokowana, ale szczęśliwa – mówi Alexis.

Cameron stała się liderem praktycznie od początku. Skupiła wokół siebie całe towarzystwo braci.

  • Zachowują się przy niej  znacznie lepiej, starają się nie hałasować, aby jej nie obudzić i nie przestraszyć, choć  gdy rodzili się chłopcy, zupełnie się tym nie przejmowali – twierdzi ojciec, David.

No tak. Czemu się dziwić – prawdziwy kapitan potrafi doskonale wpłynąć na zespół samą obecnością i osobowością. Nie musi krzyczeć, wymachiwać rękoma, co doskonale widzimy na przykładzie Cameron, która samym snem potrafiła ogarnąć dziesięciu mężczyzn i zadziałać na nich swoją siłą spokoju.

Pora na kolejne…?

Alexis twierdzi, że nie planuje kolejnego dziecka i dodaje, że dziewczynka skompletowała ich rodzinę. Jak możemy się domyślać, podobne deklaracje były już wcześniej więc z przymrużeniem oka i serdecznym uśmiechem stwierdzamy, że sprawa jest otwarta. Komentarze w sieci są różne, ale jak stwierdza dzielna mama:

Nie dbam o to, co myślą ludzie.  Jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Niektórzy myślą, że otrzymujemy świadczenia, ale tak nie jest. Dobra praca Davida sprawia, że  nie mamy prawa do zasiłków.

Obecnie Alexis przygotowuje się do powrotu do pracy. Pracuje jako instruktor fitness w niepełnym wymiarze godzin, a jej dzień zaczyna się o 5.30 od ciepłej kawy, prysznicu. Czasami – jak sama dodaje – patrzą na siebie z mężem, mając w oczach niedowierzanie:

  • Co  my najlepszego zrobiliśmy?

Gdy jednak chłopcy zrobią coś zabawnego i cały dom tonie w salwie śmiechu dociera do nich, że posiadanie tak licznego potomstwa to była najlepsza decyzja w życiu i wysiłek jest warty zachodu. Nam nie pozostaje nic innego jak życzyć rodzinie wszystkiego, co najlepsze i cieszyć się ich wzajemną miłością.

 

 

 

 

Opracowanie: Marcin Kozak

Źródło: topniusy.eu

 

Dodaj komentarz