Na prośbę uczennicy znany pisarz napisał esej o własnym utworze. Nauczycielka oceniła jego pracę na… „3”

Witalij Sieroklinow to rosyjski pisarz, który podzielił się niedawno ciekawą historią. Pewnego razu postanowił pomóc pewnej uczennicy, pisząc za nią esej na temat swojego opowiadania. Nauczycielka oceniła pracę na „trójkę” – uzasadniając, że autor miał na myśli coś zupełnie innego.

 

Ale od początku…

Uczniowie ósmych klas z Moskwy i Petersburga w ubiegłym roku brali udział w olimpiadzie z literatury rosyjskiej. Jedno z zadań polegało na stworzeniu eseju na temat opowiadania „Pierniki” autorstwa Witalija Sieroklinowa, nowosybirskiego pisarza, redaktora i publicysty.

– Rok temu przypadkowo natknąłem się na informację, że jedno z moich pierwszych opowiadań, „Pierniki”, zostało wybrane na olimpiadę szkolną w Moskwie i Petersburgu – powiedział autor.

– Oczywiście jest to miłe. Chociaż myślę, że mój utwór wybrano dla wygody: wszystkie moje opowiadania, w tym „Pierniki”, to historie na półtorej strony. Uczeń może więc szybko przeczytać cały utwór i przeanalizować go– wyznał pisarz.

Napisanie eseju przerosło jedną z uczennic. Jej ojciec zwrócił się do pisarza na profilu społecznościowym o pomoc w napisaniu eseju, który miał wynieść 300 słów. A więc więcej niż sam utwór. Pisarz nie odmówił. Jakże wielkim zdziwieniem musiała być ocena w postaci „trójki” za stworzenie analizy na temat własnego utworu.

 

Co autor miał na myśli?

Nauczycielka uważała, że analiza była powierzchowna i wyciągnięto niepoprawne wnioski. Wie lepiej ode mnie, co chciałem przekazać – skomentował w jednym z wywiadów Sieroklinow.

Pisarz zauważył, że ocenianie prac pisanych przez dzieci jest bardzo trudne, a wnioski nauczycieli bywają dowolną interpretacją,nie zawsze słuszną.

To nie pierwszy przypadek, kiedy autor zdobywa niską ocenę za wypracowanie na temat własnej twórczości. Podobna historia przydarzyła się też Ianowi McEwanowi, który chciał pomóc synaowi zmuszonego w liceum do czytania jego książek. Nauczyciel nie zgadzał się z tym, co pisarz zawarł w eseju, i wystawił McEwanowi trójkę z plusem.

– Teraz moja córka bierze również udział w olimpiadzie literackiej. Ale dzięki Bogu ma esej na temat Conana Doyle’a – śmieje się Sieroklinow.

 

Opracowanie: Salomea

Źródło: booklips.pl

Dodaj komentarz