fbpx

Wewnętrzny uśmiech – wypróbuj antystresową technikę znaną taoistom od 2,5 tysiąca lat

Kiedy pojawia się nagła, stresująca sytuacja myślenie o tym, czy nasze ciało zareaguje, czy nie, jest pozbawione sensu. Ciało po prostu reaguje, automatycznie wyzwalając kaskadę związanych z tym procesów. Próby powstrzymania odruchowych reakcji, myśląc że stresowanie się nie jest dobre, nie zmieni tego, co się dzieje. 

Tak czy owak już w momencie stresującej sytuacji lub bezpośrednio po niej możemy nieco złagodzić jej skutki.  Oto co możemy zrobić:

  • oddychaj głęboko, wdychając w siebie napięcie. Tak, dokładnie tak. Zwykle gdy pojawia się trudna emocjonalnie sytuacja, spinamy się w sobie i przestajemy oddychać. Warto wyrobić w sobie nowy nawyk i wtedy gdy odczuwamy stres, wdychać i wydychać głęboko. Oczywiście bez niepotrzebnego napięcia.

  •  weź kapsułkę z dobrej jakości witaminą B-complex (najlepiej naturalnego pochodzenia, nie całkiem syntetyczną), a na godzinę przed snem zażyj 30 kropli walerianowych na pół szklanki wody; wypij filiżankę melisy lub innego ziołowego specyfiku na uspokojenie;

  • idź na półgodzinny spacer (jeśli sytuacja jest w toku, idź szybszym krokiem… jeśli już minęła, spaceruj spokojnie i głęboko oddychaj);

  • kilka razy w ciągu dnia podskakuj jak szmaciana lalka, rozluźniając całe ciało i „strzepując” stres z siebie; możesz też puścić ulubioną muzykę i tańczyć do niej;

  • weź kąpiel z solą, zanurz się po szyję i leżąc w wodzie, około 15-20 minut głęboko oddychaj;

  • podaruj sobie więcej  snu, idź wcześniej do łóżka, zrób sobie popołudniową drzemkę;

  • jeśli stresująca sytuacja trwała kilka dni, zorganizuj czas tak, aby najbliższy weekend wyjechać gdzieś z miasta i odpocząć;

  • spędzaj więcej czasu na łonie przyrody; szczególnie odprężające są lasy oraz miejsca z płynącymi rzekami lub strumieniami;

  • obejrzyj wesoły, pogodny film – jeśli nie możesz nic wybrać po prostu przez 5 minut wykrzywiaj usta jak do prawdziwego śmiechu, a przez kolejne pięć minut rzeczywiście śmiej się na głos.

  • nie zamykaj się na pomoc z zewnątrz, być może będziesz potrzebował wsparcia bliskiej osoby lub fachowej pomocy.

 

Wewnętrzny uśmiech

Dzięki swoim pracom naukowym dr Lee S. Berk udowodnił, że istnieje ścisła zależność pomiędzy śmiechem, a systemem immunologicznym organizmu. Badania krwi przed i po seansie śmiechu (w badaniach wykorzystano film – komedie) wykazały jednoznacznie, że została znacznie podniesiona ilość naturalnych komórek niszczących komórki rakowe i inne zwyrodnieniowe.  W istocie na skutek śmiechu podnosi się naturalna umiejętność obronna organizmu. Również w przypadku stresu. I nie ma przy tym znaczenia czy śmiejemy się, ponieważ coś rzeczywiście nas rozśmieszyło czy tylko przez kilka minut wykrzywiamy twarz w radosnym grymasie lub po prostu celowo śmiejemy się na głos.

Poniżej prezentujemy metodę, którą taoiści stosują od ponad 2,5 tysiąca lat. Technika ta to „wewnętrzny uśmiech” i traktowana jest jako sposób na redukcję stresu oraz zmianę nawykowych reakcji organizmu.

Zamknij oczy, odpręż się wraz z oddechem i zadbaj, żeby przez 15 minut nikt ci nie przeszkadzał. Przez kilka minut trzymaj usta w szerokim uśmiechu. Nie ważne jakie pojawiają się myśli. Trwaj w uśmiechu. Potem przenieś uwagę na wnętrze swojego ciała, zanurkuj do środka. Nie napinaj się i nie koncentruj na siłę. Po prostu łagodnie wyobraź sobie, że jesteś wewnątrz siebie. Teraz rozpocznij mentalną wędrówkę po narządach i systemach ciała. W zależności ile masz czasu odwiedź kilka lub kilkanaście miejsc np. nerki, wątrobę, serce, płuca, układ krążenia itd. Będąc w każdym z tych miejsc wyobraź sobie, że dany obszar ma przyklejony do siebie szeroki uśmiech. Zobacz w wyobraźni uśmiechnięty żołądek, mózg albo nadnercza. Baw się tym widokiem i sprawdź jak zmieniło się twoje samopoczucie. Po kilkunastu minutach wędrówki zdaj sobie sprawę z miejsca, w którym jesteś i spokojnie otwórz oczy. Niech obraz wesołych narządów towarzyszy ci w ciągu dnia.

 

Więcej mądrych informacji zasięgniesz z książki Lukasa McGregora – Hypoadrenia: wyczerpanie nadnerczy. Dostępna np TU

Dodaj komentarz