fbpx

Kelnerka ratuje kobietę z płonącego samochodu

Nie wszyscy superbohaterowie są odziani w peleryny. Czasem są to zwykli ludzie, którzy noszą uniform  kelnerki z restauracji Roosters Drive, w stanie Georgia w USA i nazywają się Keelyn Harper. 22-latka niedawno stała się znana po tym, jak uratowała kobietę z płonącego samochodu.

Kelnerka wracała ze swojej zmiany w restauracji w zeszły czwartek, kiedy zobaczyła, że przy autostradzie z zarośli wydobywa się dym. Pomimo że Keelyn miała dobry powód, aby jak najszybciej znaleźć się w domu, bo tam czekała na nią 14-miesięcznej córka,  zaniepokojona -postanowiła zatrzymać samochód i sprawdzić, co się dzieje.

„Z daleka wyglądało to, jakby ktoś wyrzucił coś w krzaki, co się zapaliło” – powiedziała. „Nie wiedziałem, że to samochód, dopóki się nie zatrzymałam. Przód samochodu był już ogarnięty płomieniami, a przez otwory wentylacyjne do samochodu sączył się dym”.

Harper była przerażona, ale czuła, że tylko ona w tym momencie może pomóc. Była jedyną osobą, która zatrzymała się, aby zobaczyć, co się stało.  Zadzwoniła też pod numer alarmowy 911 i zaraz po tym, postanowiła sprawdzić, czy pod poduszkami powietrznymi, które eksplodowały w samochodzie,  nie ma uwięzionych osób. Tak na miejscu kierowcy znalazła Ashley Strawn. Samochód leżał na boku, a drzwi od strony kierowcy były zablokowane. Nogi ofiary były uwięzione, więc  nie mogła się wydostać o własnych siłach. Ponadto miała głęboką ranę w nodze, z której wystawała złamana kość. Z jej głowy sączyła się krew.

 Zaczęłam działać instynktownie. Może był to instynkt macierzyński, który mówił mi, że kiedyś moja córka może znaleźć się w niebezpieczeństwie i chciałabym, aby wówczas też ktoś jej pomógł. A może po prostu był to zwykły ludzki instynkt pomocy. Właczyła się we mnie reakcja walki lub ucieczki. Powtarzałam Ashley, że musimy się wydostać, bo samochód za chwilę eksploduje.

Keelyn chwyciła Ashley za ramiona i udało jej się wyciągnąć ofiarę na zewnątrz przez drzwi pasażera.  Czekając na pomoc, wsparta o pobliskie drzewo, trzymała Ashley między nogami, uspokajała kobietę, powtarzając jej, że wszystko będzie dobrze.

W tej chwili Ashley Strawn przebywa w szpitalu i wraca do zdrowia pod opieką lekarzy. Ze swojego łóżka szpitalnego wysłała do Keelen wideo z podziękowaniami.

„Dziękuję ci za uratowanie mi życia. Nie mogę się doczekać, kiedy cię poznam – powiedziała Strawn.

Więcej artykułów o zwykłych-niezwykłych bohaterach z codziennym życiu przeczytasz TU.

Źródło: newsweek.com

Opracowanie i tłumaczenie: Agata Pałach, autorka bloga Nigdy za późno, o podróżach, życiowych zmianach i języku angielskim.

Dodaj komentarz