„Informatycy na rowery”. Charytatywny rajd rowerowy tym razem zakończył się w Londynie
Szczecińscy rowerzyści osiągnęli już jeden cel, teraz koncentrują się na następnym – zebraniu jak największej kwoty na leczenie Adasia Orlika.
Grupa informatyków ze Szczecina od 15 lat łączy swoją pasję do rowerowych podróży z niesieniem pomocy potrzebującym. Jak sami tłumaczą, jest to „inicjatywa wynikająca z zamiłowania do kolarstwa oraz chęci wsparcia dzieci znajdujących się w trudnej sytuacji”.
Wszystko zaczęło się w 2012 roku, kiedy pięciu informatyków z firmy Squiz ze Szczecina pokonało trasę wzdłuż Odry i Nysy, równocześnie nagłaśniając zbiórkę pieniędzy dla Martynki, chorującej na rdzeniowy zanik mięśni. Obecnie rajdy rowerowe o charakterze charytatywnym stały się bardziej popularne, ale w tamtym okresie szczecińscy informatycy byli jednymi z pierwszych, którzy realizowali tego typu inicjatywy.
„Naszym celem jest, aby przynajmniej raz w roku zrobić coś więcej niż tylko realizować projekty IT – chcemy realnie wspierać lokalną społeczność i nieść pomoc tam, gdzie jest ona naprawdę potrzebna. Wierzymy, że jako zespół mamy nie tylko kompetencje technologiczne, ale też społeczną odpowiedzialność. Dlatego tak ważne jest dla nas zaangażowanie w działania, które mają realny wpływ na życie innych” – podkreślają informatycy.
Podczas tegorocznej, XV edycji wyprawy rowerowej uczestnicy pokonali 950 kilometrów szlakiem NCN1, prowadzącym z Edynburga przez Szkocję do Londynu. „Cel osiągnięty, dotarliśmy wszyscy cali i zdrowi do Londynu. Pokonaliśmy 950 kilometrów i wiele własnych słabości, 15. edycja przechodzi powoli do historii jako jedna z najciekawszych wypraw, pełna przygód” – relacjonują kolarze i nadal zachęcają do wsparcia trwającej zbiórki.
W tym roku środki zbierane są na rzecz Adasia Orlika ze Szczecina, który cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Dla chłopca jedynym ratunkiem jest niezwykle kosztowna terapia genowa w USA, której koszt sięga kilkunastu milionów złotych.

