fbpx

Narciarza porwała lawina, uratował go plecak lawinowy [WIDEO]

Lawiny stanowią poważne zagrożenie, zwłaszcza podczas górskich wypraw w okresie zimowym. Niedawno, narciarz alpejski uwiecznił na filmie, jak został porwany przez lawinę. Mężczyzna, zaskoczony przez potężny przypływ śniegu, zsunął się w dół zbocza na odległość około 150 metrów. Na jego szczęście, posiadał przy sobie specjalistyczny plecak lawinowy, który może okazać się ratunkiem w krytycznej sytuacji.

Ostatni weekend, wykorzystując korzystne warunki pogodowe i obfite opady śniegu w górach, przyciągnął do Tatr wielu entuzjastów skitouringu – narciarstwa poza trasami. Jednakże, przy temperaturach w okolicach zera i silnym obciążeniu śniegu, szczególnie na stromych zboczach, ryzyko zejścia lawin jest wysokie.

Polski narciarz freeride’owy, Jakub Kliszcz, doświadczył tego zagrożenia w sobotę, kiedy to lawina porwała go w okolicy Łomnickiej Przełęczy. Wraz z lawiną, Kliszcz przemieścił się w dół na dystansie około 100-150 metrów, kończąc swój zjazd na wysokości Żlebu Kartarik. Kluczowym elementem jego wyposażenia był plecak lawinowy, który pokazał swoją wartość, gdy mężczyzna aktywował wbudowaną poduszkę bezpieczeństwa. Na szczęście, lawina nie była na tyle duża, by go całkowicie przykryć, i Kliszcz cały czas znajdował się na powierzchni. Mimo strachu, którego doświadczył, narciarz wyszedł z tego zdarzenia bez szwanku.

Całe zdarzenie zostało zarejestrowane dzięki kamerze umieszczonej na kasku narciarza i opublikowane na Instagramie, gdzie Kliszcz podzielił się swoim przerażającym doświadczeniem.

“Dzisiejszy incydent przy pierwszym stopniu zagrożenia lawinowego. Działając obecnie w Tatrach nie dajcie się zmylić pozornie bezpiecznym warunkom!” – napisał Jakub Kliszcz.

 

Dodaj komentarz