Pomylił restauracje i zamówił jedzenie 3 000 km dalej. Wysłał list z przeprosinami i gotówką. „Jest jeszcze nadzieja dla ludzkości”
Darcy i Laura Clarke z Nowej Szkocji przecierali oczy ze zdumienia, gdy w ich skrzynce pocztowej znaleźli ręcznie pisany list… i 40 dolarów w amerykańskiej gotówce. Nadawcą był kompletnie obcy im człowiek z Alabamy, który chciał w ten sposób naprawić swoją pomyłkę. Przez nieuwagę zamówił jedzenie w Bentley’s Burgers and Fries — restauracji Clarke’ów oddalonej od jego domu o ponad 3 000 kilometrów.
Niewinna pomyłka i niezwykły gest
1 października Darcy odebrał telefoniczne zamówienie na dwa cheeseburgery i frytki. Głos miał wyraźny południowy akcent, ale — jak mówi — to nic niezwykłego, bo restaurację często odwiedzają turyści. Zrobił więc posiłki i czekał na odbiór.
Po ponad godzinie było jasne, że nikt się nie pojawi. Jedzenie trafiło więc do innego klienta, a sprawa została zapomniana… aż do czasu.
2 października Clarke’owie otrzymali list z Alabamy. Był napisany ręcznie na zwykłej kartce, bez podpisu. Nadawca przyznał, że zamówił jedzenie… w złym Bentley’s.
„Najwyraźniej zadzwoniłem do niewłaściwej restauracji. Mam nadzieję, że załączona kwota wystarczy, by pokryć koszt mojej wstydliwej pomyłki. Z całego serca przepraszam. God bless”.

— W momencie, gdy otworzyłem list, moja szczęka opadła — wspomina Darcy.
— Jest jeszcze nadzieja dla ludzkości.
40 dolarów — na pokrycie zamówienia i… darmowe lody dla dzieci
Kwota znacznie przekraczała cenę zamówienia, co bardzo poruszyło właścicieli restauracji.
Laura od razu wiedziała, co zrobią z nadwyżką:
— Prowadzimy w lecie lodziarnię. Wykorzystamy te pieniądze, by rozdawać dzieciom darmowe lody.
Gest nieznajomego urzekł internautów — post Clarke’ów na Facebooku zebrał setki tysięcy wyświetleń.
— Wszyscy pisali: „Niech Bóg błogosławi tej osobie”. W czasie, gdy ludzie kłócą się o cła i politykę, takie historie przywracają wiarę w dobro — mówi Laura.
Świąteczna paczka dla tajemniczego Alabamczyka
Darcy i Laura chcą, aby autor listu dowiedział się, jak pozytywne poruszenie wywołał.
Zamierzają wysłać na adres zwrotny świąteczną paczkę:
-
wydruki najlepszych komentarzy internautów,
-
naklejki z logo restauracji,
-
mieszankę przypraw używaną w Bentley’s Burgers and Fries.
— Chcemy, żeby wiedział, że jego gest naprawdę zrobił różnicę — mówi Darcy.
Mały gest, wielka nadzieja
W czasach napięć handlowych i politycznych między USA a Kanadą ta sytuacja stała się symbolem zwykłej, ludzkiej życzliwości — ponad granicami i dystansem.
— Cła są do kitu — śmieje się Darcy.
— Ale ludzi kochamy wszystkich.


