Biznesmen Kimbal Musk wprowadza „żywnościową rewolucję” i funduje kolejne ogrody warzywne dla szkół

Na przestrzeni ostatnich lat zmienia się sposób żywienia Amerykanów – więcej uwagi poświęcają oni pochodzeniu produktów i temu, jak są przetwarzane. Na czele ruchu nakręcającego pozytywne zmiany stoi przedsiębiorca-filantrop Kimbal Musk, brat znanego z ultranowoczesnych technologii i dobroczynności Elona Musk. Rodzeństwo zgromadziło potężne środki finansowe w połowie lat 90-tych dzięki założeniu świetnie prosperujących firm zajmujących się oprogramowaniem (m.in. Zip2, Paypal). Jedną z nich sprzedali za 300  milionów dolarów!

Zamiast kontynuowania kolejnych startupowych przedsięwzięć, Kimbal zaczął pasjonować się żywnością. Po kilku przełomowych wydarzeniach zmieniających jego życie, w tym wypadku podczas snowtubingu, który omal go nie zabił, postanowił zająć się zagadnieniem żywienia na „cały etat”.

Kimbal ukończył French Culinary Institute i w ciągu kilku lat stworzył  wraz ze swoim wspólnikiem Hugo Mathesonem (poznanym podczas przypadkowego spotkania w kawiarni),  sieć restauracji „The Kitchen”, w których korzysta się jedynie z surowców pochodzących od lokalnych rolników. Założyciele starają się znaleźć złoty środek dla rozwoju rynku żywności, stawiając na najwyższe standardy, ale z poszanowaniem środowiska. Unikają żywności sztucznie przetworzonej stawiając na ekologiczne rolnictwo. Dodatkowo, oprócz delektowania się zdrowymi daniami, chodzi o to, aby obcy ludzie mogli nawiązywać nowe znajomości, stąd sieć knajpek „The Kitchen” nazywana jest społecznościowymi. Równoległe rozwinęła się koncepcja „The Kitchen Community” – projektu, którego celem jest uczenie dzieci, zwłaszcza tych z mniej zamożnych rodzin, właściwych nawyków żywieniowych. Środki na realizację zadań pozyskiwane są właśnie z prowadzenia wspomnianych restauracji.

Kimbal wraz ze wspólnikiem zbudowali na terenach szkół w USA ponad  200 „ogrodów edukacyjnych” – cały czas dołączają do nich nowe placówki. W nich dzieci i młodzież mogą uprawiać w modułowych donicach własne owoce, warzywa i zioła trafiające potem do szkolnych stołówek. Zajęcia mają formę praktycznych warsztatów, gdzie „salą lekcyjną” jest przestrzeń na świeżym powietrzu. Poruszane tematy to np. sadzenie roślin, ich pielęgnacja, zbieranie plonów a nawet badanie gleby. Pozytywnie wpływa to na integrację między uczniami i nauczycielami oraz propaguje ideę „miejskiego rolnictwa”. Młodzi ludzie poznają także zdrowy styl żywienia, jest zatem spora szansa, że w przyszłości nie zostaną niewolnikami fastfoodów.  Przykładowo, w jednej ze szkół jako nagrody za dobre zachowanie uczniów używano wcześniej chrupków „Cheetos”, ale po stworzeniu ogródków, dzieci chętniej wybierały truskawki.

 

 

Źródło: money.cnn.com

Tłumaczenie: iskasia

Dodaj komentarz