O kinach pełnych łóżek…

Kochamy oglądać filmy, a jednocześnie uwielbiamy wygodę, jaką dają nam domowe seanse w naszych łóżkach. Pełen relaks, niewymuszona pozycja, poduszka pod głową… Bajkowo! Pomysł na połączenie wielkiego ekranu i domowego zacisza spodobał się już kilku teatrom oraz placówkom kinowym na całym świecie, które postanowiły zamiast foteli zainstalować na sali właśnie łóżka czy miękkie sofy. Widzowie mogą się tam cieszyć przytulnym nastrojem i doskonałą jakością filmów.

A wszystko to zaczęło się od akcji promującej najnowszą linię materaców Ikea kilka lat temu… Wtedy to w paryskim kinoteatrze Olympia krótko funkcjonowała wielka skandynawska kinowa sypialnia. Ludzie zapragnęli, żeby sceny oglądane w reklamie stały się rzeczywistością!

Jednym z kin serwujących wspomnianą rozrywkę jest angielskie kino Electric Cinema, które ma dwie placówki w Londynie. Wybierając seans przeglądamy nie tylko tytuły filmów, ale i dostępne meble – wszystkie pokryte eleganckim czerwonym aksamitem. Pierwsze rzędy w zwykłym kinie najczęściej pozostają puste, ale tu wypełniają je szerokie łóżka z wygodnymi poduszkami, więc nikt nie opuści kina z bolącym karkiem. Cena jest naturalnie wyższa niż zwykłego seansu, ale jeśli ktoś lubi łączyć kilka przyjemności naraz, nie będzie zważał na koszty.

Także w stosunkowo niedalekim Budapeszcie w kinie Buda Bed Cinema można rozkoszować się oglądaniem filmów w trybie leżącym. Tu łóżka mają iście królewskie wymiary, więc można rozłożyć się na nim z rodziną czy paczką przyjaciół.

Wielbicieli dalszych podróży ucieszy fakt, że i w Tajlandii można spróbować obejrzeć film na leżąco. Tu – w Paragon Cineplex w Bangkoku – kinomaniacy poza komfortowymi łóżkami, mają do dyspozycji niezłą restaurację, której kelnerzy zadbają o przyniesienie ciekawych przystawek czy drinków, a także darmową dosypkę popcornu w wersji biletu all inclusive.

Nie można nie wspomnieć o Polsce – i my mamy swoje sezonowe kino łóżkowe zwane „Łóżkoteką”. Związane jest z łódzką imprezą Transatlantyk Festival, podczas której kilkadziesiąt specjalnie zaaranżowanych łóżek wypełnionych jest po brzegi spragnionymi plenerowych seansów kinomaniakami. Bilety na to wydarzenie zawsze rozchodzą się jak świeże bułeczki.

Taka forma serwowania kultury jest doskonała dla osób szukających połączenia sztuki i domowego zacisza. Trzeba tylko uważać, żeby… nie zasnąć!

 

Źródło: soranews24.com

tłumaczenie: iskasia

Dodaj komentarz