Drugie miejsce w bostońskim maratonie dla… pielęgniarki

Nie zwyciężczyni, ale zdobywczyni drugiego miejsca stała się prawdziwą gwiazdą maratonu w Bostonie. Na podium stanęła bowiem pielęgniarka Sarah Sellers, która po starcie śmiała się z pytań mediów o ewentualną zmianę zawodu.

26-letnia pielęgniarka dopiero drugi raz zdecydowała się na start na królewskim dystansie. Kwalifikację do startu zagwarantowała sobie zwycięstwem w Utah.

Co ciekawe, pracuje na pełen etat i w środowisku zawodowych biegaczy nie jest znana. Lekkoatletykę trenowała podczas studiów, ale kontuzja wykluczyła ją z kontynuowania sportowej kariery oraz rywalizacji.

Pielęgniarka na start w maratonie zdecydowała się, ponieważ na bieg zapisał się jej młodszy brat. Podium w prestiżowym biegu zapewniło jej nie tylko dumę z wyniku, ale również niezły zastrzyk gotówki. Opłata startowa wynosiła 185 dolarów, a z Bostonu biegaczka wyjechała z czekiem na 75 tysięcy dolarów.

Do pracy w Arizonie wróciła już dzień po starcie. “Zdecydowanie zamierzam wziąć udział jeszcze raz w tych zawodach. Przed wyścigiem nie spodziewałam się, że wydarzy się cokolwiek poza samym startem. Będę kontynuowała ściganie. Kocham to” – powiedziała portalowi BBC.

 

Czytaj więcej na: eurosport.interia.pl


Dodaj komentarz