14-latek podczas majówki znalazł w mazurskim lesie skarb

14-letni Patryk wypoczywał z rodzicami nad jednym z mazurskich jezior, podczas pobytu postanowił wybudować sobie w lesie szałas. Przypadkiem natknął się na ukryte w ziemi przedmioty. Jak się później okazało, były to rodzinne pamiątki i część dobytku pruskiego rodu hrabiów Finckensteinów, dawnych właścicieli dworu w Gubławkach. W 1945 roku musieli oni uciekać przed wojną. Zanim jednak opuścili dom, głowa rodziny Hans Joachim zakopał rodzinne pamiątki. Teraz, po kilkudziesięciu latach, przedmioty wrócą do jego najmłodszej córki.

Skarb leżał ukryty w ziemi w dwóch kankach na mleko przez ponad  70 lat. Wśród wykopanych przedmiotów były zdjęcia, albumy, okulary, zegarek, monety, odznaczenia wojskowe, przedmioty osobiste oraz dokumenty.

Mam bujną wyobraźnię, zacząłem kopać. Od razu cieszyłem się, że znalazłem coś ważnego. Pognałem do mojego taty, żeby pomógł mi to odkopywać – mówi Patryk w wywiadzie dla tvn24.

Ucieszyłem się. Będę mógł to opowiadać dzieciom i wnukom – kontynuuje z dumą 14-latek.

Rodzice chłopca powiadomili o odkryciu badaczy regionalnej historii z Iławy – Michała Młotka i Dariusza Paczkowskiego. Znalezisko zostało przez nich zabezpieczone i zgłoszone służbom ochrony zabytków, a potem przewiezione do Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu.

Najważniejsza część tzw. depozytu von Finckensteinów, czyli zabytki o wartości historycznej i naukowej będą eksponowane, w którymś z muzeów na Warmii i Mazurach. Muzealnicy mają też przetłumaczyć i opracować naukowo pamiętnik hrabiego z okresu I wojny.

Pozostała część znaleziska to przedmioty osobiste, które zostały zwrócone spadkobiercom dawnych właścicieli. W piątek starosta iławski Marek Polański przekazał je córce hrabiego von Finckensteina. 81-letnia pani Waldtraut przyjechała w tym celu z Niemiec. Była bardzo wzruszona, dziękowała za oddanie jej cennych pamiątek po ojcu.

Źródło: tvn24, rmf24


Dodaj komentarz