2 tysiące nieznajomych zaśpiewało bez przygotowania przebój grupy ABBA

Wszystko zaczęło się od urodzinowej imprezy siedem lat temu, gdy w prezencie goście zaśpiewali wspólnie kilka piosenek. Od 2011 roku spotykają się regularnie, dwa razy w tygodniu, na tyłach klubu w Korean Town. Tak powstał niezwykły chór – Choir! Choir! Choir!, który założyli Daveed Goldman i Nobu Adilman. Co ciekawe, żeby wspólnie zaśpiewać nie ma przesłuchań i nie potrzeba specjalnego talentu. Warunek jest jeden – TRZEBA CHCIEĆ USŁYSZEĆ SWÓJ GŁOS. Śpiewając, nie mają właściwie żadnego akompaniamentu poza gitarę Daveeda, który także śpiewa do mikrofonu, gdyby ktoś zgubił się w tekście.

Tym razem kanadyjski chór podjął się niełatwego zadania, żeby nauczyć grupę 2 tysięcy nieznajomych przeboju “Dancing Queen” z repertuaru zespołu Abba Nie prowadzili wcześniej  żadnych castingów, dosłownie każdy, kto pojawił się tego wieczoru w pubie, mógł wykazać się swoimi umiejętnościami wokalnymi.

Posłuchajcie i sami oceńcie jak im się udało…

Ciekawe, że Choir! Choir! Choir! brzmi szczególnie głośno, gdy ludzie chcą być razem, zbudować wspólnotę w trudnych momentach. Jak wtedy, gdy umarł David Bowie, a oni zebrali się w galerii sztuki i żegnali go jak majora Toma z jego piosenki. Albo po śmierci Prince’a, gdzie połączyli 1999 głosów. Jakby nie znaleźli nabożeństwa i kogoś, kto lepiej zagospodarowałby ich żal. Ale Choir! to nie religijne gospel ani poważna schola. Nobu mówi, że robią to dla przyjemności, nie mają zasad, a słowa i melodia to tylko mapa drogowa.

 

Źródło: zloteprzeboje.tuba.pl, polityka.pl

Dodaj komentarz