Zwalczyli wirusa krwią, potem i… Internetem

W mowie wygłoszonej w parlamencie w 1940 roku, brytyjski premier Winston Churchill ofiarował swoją „krew, trud, łzy i pot”, aby Anglia mogła zwyciężyć w drugiej wojnie światowej. Dzisiaj, 80 lat później, jego słowa wciąż są aktualne i świetnie odzwierciedlają to, co zrobiły Chiny, aby wygrać wojnę z wybuchem nowej epidemii. Koronawirus nadal się rozprzestrzenia, jednak Chiny mogą już podzielić się zdobytą w batalii wiedzą.

Działania medyczne, w tym kwarantanna, mające za zadanie opanować epidemię, były bardzo dobrze udokumentowane i poddane szczegółowej standaryzacji. Państwo Środka wprowadziło jeszcze kilka innowacji, o których wspomina się rzadziej, a są warte zauważenia i zastosowania. Należy do nich użycie mediów społecznościowych i internetu w interwencji psychologicznej, a także do przekazywania informacji i zapobiegania dezinformacji.

Oczywiście, pracownicy służby zdrowia, pacjenci i ich rodziny zostali poddani ogromnej presji. Jednak prawda jest taka, że nawet osoby nie zarażone wirusem panikują. Wielu cierpi z powodu zbyt długiego przebywania w zamkniętym pomieszczeniu, innych dotyka depresja, nerwowość, nawet zespół stresu pourazowego (PTSD). Nic dziwnego, że 42% respondentów ankiety przeprowadzonej przez Chińskie Stowarzyszenie Psychologii wykazuje lęk związany z wirusem.

Wiele osób porównuje obecną sytuację do epidemii SARS w latach  2002-2003. Teraz żyjemy jednak w innym świecie. Od tego czasu sposoby leczenia chorób zakaźnych zmieniły się tylko w niewielkim stopniu. Znacznie rozwinęły się jednak internet, technologie komórkowe i media społecznościowe. W ciągu ostatnich 17 lat przepływ informacji znacznie przyspieszył, a wiele innowacyjnych technologii zostało rozwiniętych właśnie w Chinach.

Dziś, dzięki popularnym chińskim aplikacjom, takim jak WeChat, Weibo i Douyin, eksperci w dziedzinie medycyny i ochrony zdrowia mogą dzielić się kluczowymi informacjami z rządem i społeczeństwem w ciągu sekund. Oprócz przekazywania pomocnych i ratujących życie porad, marki takie jak Tencent czy Douyin walczą z tym, co WHO nazywa „infodemią” – epidemią fałszywych informacji. Na przykład, wielu ludzi w Chinach błędnie wierzy, że jedzenie czosnku zniszczy koronawirusa, podobnie jak ludzie w Średniowieczu, którzy sądzili, że czosnek to lekarstwo na dżumę. Te firmy używają technologii, żeby ukrócić plotki w pierwszym poważnym kryzysie zdrowotnym w erze mediów społecznościowych.

Prawdziwym przykładem dla innych państw jest istnienie aplikacji takich jak WeChat, oferujących możliwość odbycia konsultacji psychologicznych przez internet. Bezpłatne konsultacje „twarzą w twarz”, dostępne 24 godziny na dobę, zostały szeroko rozpropagowane przez ekspertów od zdrowia psychicznego w placówkach medycznych, uniwersytetach i społecznościach akademickich w całych Chinach. Usługi obejmują interwencję psychologiczną i terapię behawioralno-kognitywną w przypadku depresji, lęków i bezsenności. W Shenzen, na przykład, lokalny rząd stworzył usługę używającą sztucznej inteligencji, aby udzielać porad pacjentom.

Wiele innych programów używających sztucznej inteligencji zostało wprowadzonych do interwencji w przypadku kryzysów psychologicznych. Najbardziej godne uwagi są te, które identyfikują na Weibo osoby okazujące tendencje samobójcze. Organizacja stojąca za oprogramowaniem to Tree Hollow Rescue Movement, stworzona przez profesora Huang Zhisheng, specjalistę od sztucznej inteligencji. Oprogramowanie wyszukuje wiadomości, które mogą wskazywać na to, że użytkownik zamierza popełnić samobójstwo. Dzięki pracy Huanga i jego wolontariuszy, wielu ludzi zostało ocalonych.

Jak to mówią – po każdej burzy wychodzi słońce. Jeśli wybuch epidemii ma jakąś pozytywną stronę, to jest to to, że Chiny nie zostały sparaliżowane przez strach – zamiast tego pełną parą ruszyły, by pokonać wirusa i mają teraz bardzo wiele doświadczenia, którym mogą dzielić się ze światem. Doświadczenia, które pomoże poskromić nie tylko tego wirusa, ale także każdego, który pojawi się w przyszłości.

 

Tłumaczenie: Alicja Wasylków

Źródło:

Dodaj komentarz